Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu PIRAMIDA POTRZEB

PIRAMIDA POTRZEB

3:192026-03-27

Inne utwory od Koza

  1. DEKADA
      3:28
Wszystkie utwory

Inne utwory od Kuba Więcek

  1. IGŁY, SOCZEWKI, SAMOLOTY
      2:45
  2. le bâtard
  3. Dom
      3:30
  4. syf na sell
      2:54
  5. femina
      2:30
  6. patronus gekon
      2:30
Wszystkie utwory

Opis

Producent: KUBA WIĘCEK

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Jak cię spytają czy znasz mnie to kłam.

Tołam się w transie wśród zamczonych bram.

Dawne pomyłki powodują strach.

Wizje wracają, kiedy idę spać.

Już odechciało mi się z nimi grać. Nie byłem sobą ziom od wielu lat.

Mam całą pulę, ją stawiam na raz. Kamienna twarz pomimo złych kart.

Już odechciało mi się z nimi grać. Nie byłem sobą ziom od wielu lat. Mam całą pulę, ją stawiam na raz.

Kamienna twarz pomimo złych kart. Joł. Ona szuka tego, czego jej nie możesz dać.

Wszystko inne i tak dadzą jej za ładną twarz.

Słychać pisk opon i w powietrzu czuć gaz. Dookoła trans, rządzi nami krzyk mas. Ej, nie ma nas.

Może nigdy nas nie było. Nasłuchuję głosów, jakbym czekał wciąż na wyrok.

Wokół są dzieciaki z bloków, leją szpraj to syrop. Łatwo dać się ponieść. Wielu na tym się skończyło.

Nie mogę obiecać ci niczego. Pewnie wiesz to.

Tej nocy zabijamy w sobie człowieczeństwo. Ej, flary płoną pod niedopaloną tęczą.

Dajemy pożywkę swym demonom, bo nas męczą. Ło, pewnie wiele łez upłynie, nim to dotrze.

Pożądanie jest ostatnie w piramidzie potrzeb. Nie poznam sukcesu, kto go zdobył małym kosztem.

Nie ma sensu, żeby ciągle czekać na wyrocznię.

Wiele osób z mego życia teraz nawet nie znam. To, co do nich czułem, dawno zostawiłem w wersach.

Nie rozdam nikomu kluczy już do mego serca.

Zapłaciłem wiele za wymienienie w nim wejścia. Ej, wiem, że pewnie nie masz złych zamiarów.

Tekst ta zadaje wiele radości i żalu. Tlen w płucach ma zapach oparu.

Wstaje dzień, zaraz osłabie moc czaru. Damn. Słyszę ich lament, jak schodzą na ziemię.

Dadzą pełną stawkę za kolejne uniesienie. To skończy się szybciej niż ostatnie. Jestem pewien.

Biorę całą pulę. Teraz stawiam ją na siebie. Stoją dookoła.

To mi burzy dekorum. Nie umieszczam już nikogo w puli wyboru.

Znowu się odcinam, żeby móc sobie pomóc, bowiem żywe z tego nie pomogę nikomu.

Jak cię spytają, czy znasz mnie, to kłam.

Tołam się w transie wśród zamczonych bram.

Dawne pomyłki powodują strach.

Wizje wracają, kiedy idę spać.

Nie mogę obiecać ci niczego. Pewnie wiesz to.

Tej nocy zabijamy w sobie człowieczeństwo. Ej, flary płoną pod niedopaloną tęczą.

Dajemy pożywkę swym demonom, bo nas męczą. Ło, pewnie wiele łez upłynie, nim to dotrze.

Pożądanie jest ostatnie w piramidzie potrzeb. Nie poznam sukcesu, kto go zdobył małym kosztem.

Nie ma sensu, żeby ciągle czekać na wyrocznię.

Wiele osób z mego życia teraz nawet nie znam. To, co do nich czułem, dawno zostawiłem w wersach.

Nie rozdam nikomu kluczy już do mego serca.

Zapłaciłem wiele za wymienienie w nim wejścia. Ej, wiem, że pewnie nie masz złych zamiarów.

Tekst ta zadaje wiele radości i żalu. Tlen w płucach ma zapach oparu.

Wstaje dzień, zaraz osłabie moc czaru.

Obejrzyj teledysk Koza, Kuba Więcek - PIRAMIDA POTRZEB

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam