Inne utwory od Burito
Opis
Wydano: 24.10.2025
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Любовь.
Это взаимное головокружение.
Любовь.
Это взаимное головокружение.
Бары по барам, танцуя в пьяном угаре, не видя в этом пожаре холодных глаз зверей.
Мы все забыли, что не забыли, убили, нам как-то это простили сверху видней.
Пробуя вечность на безымянных актерах, давно в пустых коридорах лишь тень свечей.
Пыль и пыль от проявлений к могиле, но перед этим решили никто ничей.
Выдыхай, выдыхай, выдыхай, выдыхай, выдыхай, выдыхай, выдыхай.
Любовь.
Это взаимное головокружение.
-Любовь. Это взаимное головокружение.
-Что происходит, когда ты пыль на сапогах, топчущих хмель?
Странная, странная, странная быль для тех, кто так ждал скорую оттепель. Забери с собой меня и мои порезы предплечий.
Пышные проводы серого дня быстро пропавшего в листолетии.
Красная линия, белая линия.
Бризги станут плотными, чувствуя наше бессилие.
Там, где я не я, моя меланхолия станет неистовым дымом рук, создавшим эти условия.
Выдыхай, выдыхай, выдыхай, выдыхай, выдыхай, выдыхай, выдыхай.
Выдыхай, выдыхай, выдыхай, выдыхай, выдыхай, выдыхай, выдыхай.
Любовь.
Это взаимное головокружение. Любовь. Это взаимное головокружение. Любовь.
Это взаимное головокружение. Любовь.
Это взаимное головокружение.
Tłumaczenie na język polski
Miłość.
To wzajemne zawroty głowy.
Miłość.
To wzajemne zawroty głowy.
Kraty za kratami, tańcząc w pijackim odrętwieniu, nie widząc zimnych oczu zwierząt w tym ogniu.
Wszyscy zapomnieliśmy, że nie zapomnieliśmy, zabiliśmy, jakoś nam to z góry wybaczono, wiemy lepiej.
Próbując wieczności na bezimiennych aktorach, przez długi czas w pustych korytarzach był tylko cień świec.
Kurz i kurz z manifestacji aż do grobu, ale wcześniej nie decydowali o niczyim.
Wydech, wydech, wydech, wydech, wydech, wydech, wydech, wydech.
Miłość.
To wzajemne zawroty głowy.
-Miłość. To wzajemne zawroty głowy.
-Co się stanie, gdy będziesz pyłem na butach depczącym chmiel?
Dziwna, dziwna, dziwna rzeczywistość dla tych, którzy czekali na szybką odwilż. Zabierz ze sobą mnie i moje rany na przedramionach.
Wspaniałe pożegnanie z szarym dniem, który szybko zniknął w latach liści.
Linia czerwona, linia biała.
Wiatr stanie się gęsty, czując naszą bezsilność.
Gdzie nie jestem sobą, moja melancholia stanie się gwałtownym dymem rąk, które stworzyły te warunki.
Wydech, wydech, wydech, wydech, wydech, wydech, wydech, wydech.
Wydech, wydech, wydech, wydech, wydech, wydech, wydech, wydech.
Miłość.
To wzajemne zawroty głowy. Miłość. To wzajemne zawroty głowy. Miłość.
To wzajemne zawroty głowy. Miłość.
To wzajemne zawroty głowy.