Opis
Producent: Смирнова Жанна Геннадіївна
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Воно не зікило на стіні. Стискали зубами ми лабіринт.
В під'їзді цілувались під пісні, цілили подорожником поріз.
Під зорями дивились у пітьму, і що все буде добре знали ми.
І кожен раз чекали на весну після холодної зими. В під'їзді мовчали, зберігаючи секрети.
В кишенях крім щастя нічого не мали.
Тоді ще не знали, як боляче знати, що час не питає, кого залишати. Воно не зікило на стіні.
Стискали зубами ми лабіринт. В під'їзді цілувались під пісні, цілили подорожником поріз.
Під зорями дивились у пітьму, і що все буде добре знали ми.
І кожен раз чекали на весну після холодної зими.
Ми вірили знакам, писали сюжети. Не знали ще болю, не знали ще зради.
Дитинство, що було, без права забрати, залишилось там на старих адресатах.
Я знаю, були ми, ми були малі, наївні, до смішного.
Любили так просто без причини і вірили в завтра безумовно.
Воно не зікило на стіні і кожен візерунок до болі знайомий.
Секрети, що ховали у сім'ї, режим не пробачав нікому. Воно не зікило на стіні.
Стискали зубами ми лабіринт.
В під'їзді цілувались під пісні, цілили подорожником поріз.
Під зорями дивились у пітьму, і що все буде добре знали ми.
І кожен раз чекали на весну після холодної зими.
Воно не зікило на стіні і кожен візерунок до болі знайомий.
Секрети, що ховали у сім'ї, режим не пробачав нікому.
Tłumaczenie na język polski
Nie patrzył na ścianę. Zaciskaliśmy zęby przez labirynt.
W przedpokoju całowali się w rytm piosenek i celowali w cięcie babką.
Patrzyliśmy w ciemność pod gwiazdami i doskonale wiedzieliśmy, że wszystko się wydarzy.
I za każdym razem czekali na wiosnę po mroźnej zimie. W wejściu milczeli, zachowując tajemnice.
W kieszeniach nie mieli nic prócz szczęścia.
Nie wiedzieli wtedy, jak bolesna jest świadomość, że czas nie pyta, kogo opuścić. Nie patrzył na ścianę.
Zaciskaliśmy zęby przez labirynt. W przedpokoju całowali się w rytm piosenek i celowali w cięcie babką.
Patrzyliśmy w ciemność pod gwiazdami i doskonale wiedzieliśmy, że wszystko się wydarzy.
I za każdym razem czekali na wiosnę po mroźnej zimie.
Wierzyliśmy w znaki, pisaliśmy historie. Nie znali bólu, nie znali zdrady.
Dzieciństwo, którego nie można było odebrać, pozostało u dawnych adresatów.
Wiem, byliśmy, byliśmy mali, naiwni, śmieszni.
Kochali tak po prostu bez powodu i bezwarunkowo wierzyli w jutro.
Nie patrzył na ścianę i każdy wzór był boleśnie znajomy.
Reżim nie wybaczył nikomu tajemnic skrywanych w rodzinie. Nie patrzył na ścianę.
Zaciskaliśmy zęby przez labirynt.
W przedpokoju całowali się w rytm piosenek i celowali w cięcie babką.
Patrzyliśmy w ciemność pod gwiazdami i doskonale wiedzieliśmy, że wszystko się wydarzy.
I za każdym razem czekali na wiosnę po mroźnej zimie.
Nie patrzył na ścianę i każdy wzór był boleśnie znajomy.
Reżim nie wybaczył nikomu tajemnic skrywanych w rodzinie.