Inne utwory od Rau Performance
Opis
Kompozytor: Tomasz Rałowski
Autor tekstu: Tomasz Rałowski
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
-Jedziemy!
-No więc siedzę sam w lesie jak jakiś park ranger. Myślę, jak w takim stresie mam wydać game changer.
Żyję jak rentier, ale taki na rencie, a prokrastynowanie to największy deal breaker.
Ja ostatnio zryję jak bez hełmu Darth Vader, a od dawna oddycham jak Darth Vader w hełmie.
Rano wyglądam trochę jak z okładki Iron Maiden.
Jak kuśtykam sobie jak Kaiser Soze po kajzerkę. Życie wspaniałe, a ja się ciągle męczę. Robię, co chciałem.
Jak to jest, że mam depresję? Albo oślepia mnie słońce, albo przykrywa cień mnie.
Nic w przyrodzie nie jest proste, ale mam zacięcie.
Myślałem o tym, żeby zrobić wyjście angielskie, bo nie odnajduję się w tym zblazowanym gęzie, ale robię se music, bo lubię pierdolnięcie, kiedy słucham się skuty na swoim drogim sprzęcie. Inne chłopacy byli z domu majętne.
Mnie ganiali do pracy jak jeszcze byłem dzieckiem. Myślami w studiu byłem w każdym momencie.
Życia proza mnie tyrała, ja krzyczałem wierszem. Wtedy nie wiedziałem, co będzie za zakrętem.
Każda decyzja to był trochę cliffhanger.
Życie było bowiem permanentnym suspensem, więc ciężko to było się nie martwić permanentnie. Cliffhanger, co to będzie? Cliffhanger, co to będzie?
Co to będzie? Cliffhanger, co to będzie? Co to będzie? Jezu, co to będzie?
Zaczepiają mnie wariatki, jak idę po koncercie.
Przyspiesza mnie pewnie, bo widzę, że jebnięte. Go, Johnny, go, bo mam spotkanie z klientem.
Włączam tryb sport w mojej błękitnej Beemce.
Prezydent wygłasza w sumie śmieszne orędzie, a mnie hipnotyzuje to na brodzie wklęśnięcie.
Raper Freak Fighter podał influencerce i to właśnie teraz jest tu najważniejsze.
Świat stał się dla mnie już too complicated. Może czas zweryfikuje każde beztalencie.
Mordy smutne i blade, jakby grał tu Wesley. W Polsce nie najłatwiej jest być abstynentem.
Każdy ma dwie twarze, jak byłby Harvey Dentem. Tę przed pasterką i tę po pasterce.
Czekam na action jak Michael Fassbender, ale najpierw old fashion raz, panie bartender.
W głowie myślowe pętle, Death Wish jak Baker. Jeśli skończę na tronie, pewnie jak
Elvis Presley.
Co bym nie robił, zawsze są turbulencje, ale nie ma chuja, że się wezmę, zniechęcę, bo nigdy nie wiadomo, co będzie za zakrętem.
Każda decyzja to jest trochę cliffhanger.
Życie jest bowiem permanentnym suspensem, więc ciężko to jest się nie martwić permanentnie. Cliffhanger, co to będzie? Cliffhanger, co to będzie?
Co to będzie? Cliffhanger, co to będzie? Cliffhanger, co to będzie?
Co to będzie?