Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Intro prev

Intro prev

2:582026-03-12

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Jestem niewiele młodszy niż Pacu i niewiele starszy niż Beddi.

Tyle lat mówię, że muza wyjebie, że prawie samemu zacząłem w to wierzyć.

Rodzina wierzy, wierzą koledzy. Ktoś do mnie powiedział, że Wa jest symbolem marzeń.

Od wtedy to noszę wyryte na pamięć. Wylewam to z siebie w aucie.

Wracam od babci, już mnie nie poznaje.

Jak mam zrozumieć, że mnie nie poznaje ktoś, przy kim się tyle lat wychowywałem? Przez to siedzę na kwadracie.

W koło i w koło dopada mnie szał. Bo przecież to ona nadała mi kształt.

Mogę dać punch jak Białas, zaśpiewać jak Sobel i dać bit jak Atut.

Potem zmiksuję te tracki, ale to nieważne dla gawiedzi w kraju.

Odpaliłem tyle wywiadów i zamiast się wciskać, że to moja aura, to po prostu zjada mnie stres. Sprawa zamknięta jest kurwa jak karna.

Znam dziesięciu lepszych raperów od siebie i dzisiaj przychodzi to łatwo.

Tysiące takich, który by te wersy powyżej to nigdy nie przeszły przez gardło.

Hodowałem serce, co dobre jest.

Nie myl ze słabością albo porażką, bo uśpiony demon, co tam we mnie drzemie, czeka jedynie na kadr. Kurwa. Znowu pozostanie krzyk do lustra.

Znowu nie wiem, czy się uda ustać. Jak robota typo ósma, ósma.

Znowu wylewamy dym na usta. Cała sala, ale w sercu pustka.

Wczoraj stało się nadzieją jutra, ale dzisiaj to nie o tym nutka. Kurwa. Znowu pozostanie krzyk do lustra.

Znowu nie wiem, czy się uda ustać. Jak robota typo ósma, ósma. Znowu wylewamy dym na usta.

Cała sala, ale w sercu pustka.

Wczoraj stało się nadzieją jutra, ale dzisiaj to nie o tym nutka. Pierdolę to, czy mam kredyt na swiecie.

Od bezdomnej, prostej, dużej i z patusu wstawiali kawę na ławę jebani, a zdanie to najwyżej w ryj, żebyś był zdrów. Moi ziomale to Kubuś i Lubuś. Twoi ziomale to Judasz i Brutus.

Bania biedaka i newsy zokoła wsa siecie, a sprawdzam promocje zakupów.

Dropimy bluzę, zaniżamy cenę. Mówią mi niewiele zarabisz. Kurwa, nieważne.

Byłem małolatem, który takich nie miał, a chciał w takich chodzić. Nie wiem dlaczego.

Może to moja natura, może wychowanie, ale jestem takim typem człowieka, który się ogląda za najsłabszej stracie. Mówią mi Wa. Kurwa.

Znowu pozostanie krzyk do lustra. Znowu nie wiem, czy się uda ustać.

Jak robota typo ósma, ósma. Znowu wylewamy dym na usta. Cała sala, ale w sercu pustka.

Wczoraj stało się nadzieją jutra, ale dzisiaj to nie o tym nutka. Kurwa.

Znowu pozostanie krzyk do lustra. Znowu nie wiem, czy się uda ustać.

Jak robota typo ósma, ósma. Znowu wylewamy dym na usta. Cała sala, ale w sercu pustka.

Wczoraj stało się nadzieją jutra, ale dzisiaj to nie o tym nutka.

Obejrzyj teledysk VAE VISTIC - Intro prev

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam