Inne utwory od Ten Typ Mes
Opis
Kompozytor: Piotr Szmidt
Autor tekstu: Piotr Szmidt
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Połowa moich dziewczyn nie lubi mojej książki, druga połowa płyt.
Nie udałem się zbyt książę. Za kolanie konkuruję z Mickey Mousem. To jestem pierdolonym Johanem
Schrausem, a wasz gancel jest deep housem na osi czasu.
Więc spasuj pelerynę i wyprasuj.
Dziś idę na jazz i jaram spliffki. Idę na jazz, nie idę na dziwki.
Idę se zjeść z nią albo sam. Ty nie pisz do mnie, ty nie rób dram.
Idę na jazz i jaram spliffki. Idę na jazz, nie idę na dziwki. Idę se zjeść z nią albo sam.
Ty nie pisz do mnie. Zdrapywali mnie z chodnika jak robota D tysiąc.
Niż to, co napiszą, mam większe issues. Ja opasuję mi czas.
To wtedy beef jest, a nie jak byle matoł krzyknie typ mens.
Oszukują, że wiedzą co to hamulce, bo zrobili zęby, mają dezodorant w kulce. Dziewczyno, uciekaj przed PHP.
Na tych kolegach ty możesz przejechać się. Z taką biomasą nie jadę na jednym wózku. A ten bit to retro.
A ten bit nie Truskur. A ten typ to Pedro. O, Piotruś, ja nie zamierzam cię otruć.
Dziś idę na jazz i jaram spliffki. Idę na jazz, nie idę na dziwki.
Idę se zjeść z nią albo sam. Ty nie pisz do mnie, ty nie rób dram. Idę na jazz i jaram spliffki.
Idę na jazz, nie idę na dziwki. Idę se zjeść z nią albo sam.
Ty nie pisz do mnie, ty nie rób. . . Każdego dnia wstaję i się dziwię.
Nie mam Nobla, na chuju tyle śniegu, że go musisz ssać w goglach. To dla moich ludzi, którzy lubią se pograć.
Co drugi teraz pobladł. Mówi: "Idę się odlać", ale poszedł zagrać.
Zabija go hazard i laski z terapii. Nie mam do nich odrazy.
To te matki co piją, bo ich dzieci nie piją, bo te dzieci są w spektrum. O tym nie piszą lektur.
Moje kumple z detoksu lubią coś popsuć, a najbardziej siebie.
Im nucę w potrzebie, im w potrzebie nucę.
Jednym i drugim płucem.
Płucem, płucem, płucem, płucem, płucem, płucem, płucem, płucem, płucem, płucem, płucem.
Dziś idę na jazz i jaram spliffki. Idę na jazz, nie idę na dziwki.
Idę se zjeść z nią albo sam. Ty nie pisz do mnie, ty nie rób dram.
Idę na jazz i jaram spliffki. Idę na jazz, nie idę na dziwki. Idę se zjeść z nią albo sam.
Ty nie pisz do mnie, ty nie rób. . .