Inne utwory od Chada
Inne utwory od Ten Typ Mes
Opis
Wydany: 27.06.2009
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Jeszcze jakiś czas temu moje życie było klęską.
Wszystko dzieciacy przypominało szaleństwo, rozbite małżeństwo, kłopoty z prawem. Zdać sobie z tego sprawę.
Psy z rana zabierały mnie z domu, lecz nigdy nie mówiłem dla kogo, co i komu.
Taki przejebany etap. Wałki, rozboje i kradzieże po sklepach. Wszystko nie tak.
Coraz większe bagno na tych ulicach, które nadzieję kradną.
Ja i problemy jak jedno ciało. Czasem bywało, że się żyć odechciewało. Byłem naiwny.
Wspólnik mnie przewalił. Sam sobie winien. Nie to, żebym się żalił. Grunt się palił.
Musiałem się ukrywać. Jeśli cię zawiodłem, to proszę wybacz.
To nie jeden z tych typów, którzy mówią A, nie mówią B. Jest źle.
Twierdzą, że im źle.
To nie jeden z hipokrytów, co niby ma kontrolę, a czwarty dzień z rzędu dzieli kreski na stole. To jeden z nielicznych, dla których rap to autobiografia.
Zbiory prac. Wiem, ma historię z hardcorem w tle.
Tego właśnie lubię słuchać, więc Chada -nawijnie. -To chwila prawdy. O tym ten kawałek.
Przepraszam tych, których zawiodłem i oszukałem. Ciężkie brudy.
Ciężko jest pozmywać. Wiesz, tak bywa. Ja nic tu nie ukrywam. Noce na dołku.
Chuj z takim życiem. Mówię, co myślę teraz, tu, na tym bicie.
Te wszystkie chwile znów powracają do mnie. Bywało ciężko. Chciałbym o tym zapomnieć. Alkohol, w chuj narkotyków.
Dziesięć miesięcy na jebanym odwyku. Pichu mi mówił: koleżko, weź się ratuj.
Grube pieniądze wydane na adwokatów. W moich oczach nie zobaczyłeś strachu.
Z beją BMW rozjebane po pijaku. Rodzinny dom. Wciąż mnie tam nie ma.
Ostatnie słowa, jakie -pamiętam to do widzenia.
-To nie jeden z tych typów, którzy mówią A, nie mówią B. Jest źle. Twierdzą, że im źle.
To nie jeden z hipokrytów, co niby ma kontrolę, a czwarty dzień z rzędu dzieli kreski na stole.
To jeden z nielicznych, dla których rap to autobiografia. Zbiory prac. Wiem, ma historię z hardcorem w tle.
Tego właśnie lubię słuchać, więc Chada nawijnie.
Teraz jest pięknie. Spełniam marzenia. Nie idę drogą, która prowadzi do zatracenia.
Człowiek się zmienia. Trzeba w to wierzyć. Idę po swoje. Biorę, co się należy.
Wita mnie dom, a nie szpitalna sala. Pamiętam to do dziś. To powraca w koszmarach.
Nie wszystko po mnie spływa. Wszystkie skandale zamiatam je pod dywan.
Moje życie to moja sprawa. Pamiętam dni, kiedy nie miałem z kim porozmawiać.
Dziś te chwile to wspomnienie. Wytrzymałem z ludźmi, z którymi nie powinienem.
To nie jeden z tych typów, którzy mówią A, nie mówią B. Jest źle.
Twierdzą, że im źle.
To nie jeden z hipokrytów, co niby ma kontrolę, a czwarty dzień z rzędu dzieli kreski na stole. To jeden z nielicznych, dla których rap to autobiografia.
Zbiory prac. Wiem, ma historię z hardcorem w tle.
Tego właśnie lubię słuchać, więc Chada nawijnie.