Inne utwory od Chada
Inne utwory od Ero JWP
Opis
Inżynier masteringu, personel studia, producent, inżynier miksu, wykonawca towarzyszący, produkcja muzyczna, kompozytor: Czarny HIFI
Autor, wykonawca stowarzyszony, wokal: PIH
Wokal, wykonawca towarzyszący, autor: Ero JWP
Turntablista, wykonawca towarzyszący, kompozytor: DJ Kebs
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
WGW,
WGW.
-Gramy rap.
-Masz tu ekstraktu ulicznego syfu w czystej postaci. Słowa zobowiązują jak szacunek do braci.
Nie wybaczyłbym sobie, gdybym kiedyś was stracił. Jeśli kurwa zawiodę, jestem gotów zapłacić. Ja i moi wariaci.
Ciebie nie ma tu z nami. Twój skorowidz skurwielu pewnie świeci pustkami.
Wcale nie jest mi przykro, że przegrałeś swe życie.
Świadczy o tym dobitnie atmosfera na płycie WGW skurwysynu przeliteruj ten tytuł.
Twoje łzy pewnie płyną teraz w rytm tego bitu. pojebałeś Do pieca. Czujesz oddech na plecach.
Każdy twój chwiejny krok coraz bardziej podnieca. Chcę widzieć, jak upadasz.
Potem krztusisz się krwią. Mam tu serdecznych ludzi i ich pomocną dłoń. To jak sąd ostateczny.
Rodzisz się i umierasz. W tej ekipie nie mierzę zawartością portfela.
To dla mojej ferajny, to dla tych kilku gości. Jeśli mówisz już o nas, nie mów o moralności.
Pewnie teraz się złościsz, że cię nie ma tu z nami.
Gramy rap pozostaje za zamkniętymi drzwiami. To dla mojej ferajny, to dla tych kilku gości.
Jeśli mówisz już o nas, nie mów o moralności.
Pewnie teraz się złościsz, że nie masz tutaj wstępu. Gramy rap. Jak chcesz, to weź sobie to z fejmu.
To dla mojej ferajny. Dla tych, którzy są ze mną. Dla nas blask i splendor.
Na nas stawiasz ciemno.
JWP gościnie UHD. Nie wiem jak inne składy. U nas rodzinne układy.
Wiem, w której lidze gram, że nie idę sam.
Wciąż poprzeczkę wyżebram, więc daj mi bity, a ja daję słowo. To dla ekipy, by przy tym kiwała głową.
Ręka myje rękę, więc wiesz jakie ziomuś. Musimy dbać, by przetrwał ten sojusz.
To już ładnych parę lat, jak hip hop nas porwał. Progres to norma, jak i wysoka forma.
To dla naszych słuchaczy ze wszystkich świata stron. I nie zapaskudza waszy, gdy hejterom biję dzwon.
Tu się żyje ziom. Nikt nie chce zaciskać pasa.
Przystąpmy do wieczerzy, na której nie ma -Judasza.
-To dla mojej ferajny, to dla tych kilku gości. Jeśli mówisz już o nas, nie mów o moralności.
Pewnie teraz się złościsz, że cię nie ma tu z nami. Gramy rap pozostaje za zamkniętymi drzwiami.
To dla mojej ferajny, to dla tych kilku gości. Jeśli mówisz już o nas, nie mów o moralności.
Pewnie teraz się złościsz, że nie masz tutaj wstępu. Gramy rap.
Jak chcesz, to -weź sobie to z fejmu.
-Ty podajesz mi dłoń, a ja chwytam ją w ciemno. Wiem, że wszystko, co najlepsze jeszcze przede mną.
Ciężko jest mi odmówić tego, że jestem górą, choć nie raz stałem skuty pod tą prokuraturą.
Mówię o tym, jak jest, choć nie ma się czym szczycić.
Dywan prawdy utkany zawsze z najgrubszej nici. Może w końcu się uda i pokocham to życie.
To te wersy pisane bez białych rękawiczek. Kiedy siedziałem w pudle, przyjeżdżałeś w te strony.
Wiesz, że pieprzę tych wszystkich moich pseudo znajomych. Przejechałem się na nich.
Teraz to się uśmiejesz. Jeden twierdził, że co dzień pił za moją nadzieję.
WGW to nie slogan. Będę za was się modlił. Dobrze wiesz, co i komu pragnę tu udowodnić.
To dla mojej ferajny. Chuj, że bywam wulgarny.
Jeszcze jakiś czas temu gościu -mnie zaklas karmił.
-To dla mojej ferajny, to dla tych kilku gości. Jeśli mówisz już o nas, nie mów o moralności.
Pewnie teraz się złościsz, że cię nie ma tu z nami. Gramy rap pozostaje za zamkniętymi drzwiami.
To dla mojej ferajny, to dla tych kilku gości. Jeśli mówisz już o nas, nie mów o moralności.
Pewnie teraz się złościsz, że nie masz tutaj wstępu. Gramy rap.
Jak chcesz, to weź sobie to z fejmu.