Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Proceder

Proceder

4:51Album Proceder: Żyj aż do bólu (Muzyka z filmu) 2019-11-15

Inne utwory od Chada

  1. Żyć aż do bólu
      3:42
  2. Szukajcie aż znajdziecie
      3:45
  3. Obrachunek moralny
      3:44
  4. Chada puszcza w miasto solo
      4:04
  5. Żyć aż do bólu - Bezczel Remix
      2:50
  6. Na tych osiedlach
      3:27
Wszystkie utwory

Inne utwory od Mafatih

  1. Ulica ściany płaczu
      3:44
Wszystkie utwory

Opis

Wydany: 2014-12-06

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Procedeeer. Pu, pu, pu, pu. To proceder mój koleżko.
Całe życie my w to brniemy. Jeden siedzi tu za auta, drugi siedzi tu za przemyt.
Wciąż idziemy w jednym szyku. Cały czas dzieciaku z Bogiem.
Interesuje nas prawda i nielegalny zarobek. To proceder, mój koleżko. Całe życie my w to brniemy.
Jeden siedzi tu za auta, drugi siedzi tu za przemyt. Wciąż idziemy w jednym szyku.
Cały czas dzieciaku z Bogiem. Interesuje nas prawda i nielegalny zarobek.
Znowu stoisz na rozstaju. Dobrze wiesz, że czeka pudło. Politycy oszukują.
Nie wierzymy tym łachudrom. Dużo kradnie i handluje. Za tym ciągle idą tłumy.
Chociaż to już nie te czasy. Piętnaście dziesięć do jumy. Mamy własne stanowisko i z prawa robimy chiny.
Cały czas ziomuś niezgodnie z zasadami moralnymi. Kolor kradnie samochody.
Woli to niż klepać biedę. Na ulicach każdy kojot tu uprawia ten proceder.
Chociaż pachnie to od siatką, to uwielbiamy ten klimat.
Takie życie to po prostu uzależnia nas morfina. Dawid pyta po co ci to kurcze Chada znowu siedzisz?
Jeszcze więcej takich pytań zostawiam bez odpowiedzi.
Jakoś leci do tej pory po ulicach z tą nabijką. Ciągle idę w swoją stronę, tak dopóki mnie nie przymkną.
Mówisz nie mam na to zgody. Takich typów trzeba wsadzać.
MP trójki masz na dysku, czyli w sumie też okradasz. To proceder, mój koleżko. Całe życie my w to brniemy.
Jeden siedzi tu za auta, drugi siedzi tu za przemyt. Wciąż idziemy w jednym szyku.
Cały czas dzieciaku z Bogiem. Interesuje nas prawda i nielegalny zarobek.
To proceder, mój koleżko. Całe życie my w to brniemy.
Jeden siedzi tu za auta, drugi siedzi tu za przemyt. Wciąż idziemy w jednym szyku. Cały czas dzieciaku z
Bogiem. Interesuje nas prawda i nielegalny zarobek.
Od czasów o nas dla was zamach na przeciętność Hamas.
To proceder przetrwania. Styl, przy którym siadasz. Wiara gwarancją wygranej.
Bez nytu jak tynk odpadasz. Inny dzień, ten sam syf. Zęby na projektach zjadasz.
Jestem jednym z was jak Chada. Pierdolnie plaga jak Waldemar. Prawda naga.
Na ulicach równowaga. Dam ci haj jak Albert Hoffman. Widzę, że ci to pomaga.
Z wilka nie zrobisz psa karmiąc na chodniku stada. Hajs przepalam z rana do grama.
Kawa podana. Pisząc raport z rejonów dla ziomów jak syn Bogdana. Bloki tutaj jedzą cię.
Uderzysz do szamana. Podziemia marginesu, nielegalna gra ta sama.
Wersy piszę to ze szytu i pacjentów tych bez siana. Niejeden głowa z rana odbijam tam, gdzie chemia.
Między piekłem a niebem działa grawitacja. Ziemia ma fat i gościna.
Zwrotka sprawdź -efekt porozumienia. -To proceder, mój koleżko.
Całe życie my w to brniemy. Jeden siedzi tu za auta, drugi siedzi tu za przemyt.
Wciąż idziemy w jednym szyku. Cały czas dzieciaku z Bogiem.
Interesuje nas prawda i nielegalny zarobek. To proceder, mój koleżko. Całe życie my w to brniemy.
Jeden siedzi tu za auta, drugi siedzi tu za przemyt. Wciąż idziemy w jednym szyku.
Cały czas dzieciaku z Bogiem. Interesuje nas prawda i nielegalny zarobek.
Wiesz co siedzieć w życie w puszce by cię nie zamknęli.
To pokrótce powiem, że musi zmienić się, bo siedząc na przejściówce wspominasz w swoim przypadku śmiganie w bojówce. Ciesz się w sumie, że jesteś tu, a nie w lodówce.
Ponoć posiadasz zdolność człowieka w muszce człowieka, bez wątpienia z kasą co wyprawia ucztę dla gości. By opisać Twój sukces drinkiem nie śladem krwi na studolarówce bezsilności.
Nie kiraj, bo tył to kira.
Szybko się koc przez beton w nosie złapią cię szybko jak list gończy. Poszło za tobą, boś włączył alarm.
Byłeś przygotowany, byś ten kwadrat zdobył. A kara za niego sroga. Darzę śladkiem w imię Boga.
Uderzył w głowę wroga. Wrogiem kobieta, której ten topień twoja noga.
Mile witana w codziennych progach. Wszystko straciłeś jak miłość tej, która cię kocha.
Więc z człowieka w muszce zmieniam się.
W wymianie biorę udział i lepsza strona mnie dopadnie.
Znowu mnie depresja tak silna, że spadnę z krzesła na głowę i odetnie mnie presja. Oddech strachu na plecach. Napełniam swą duszę złem.
A diabeł czeka, jak poddam się emocjom i będę miał krew na rękach.
Nie poddam się, bo przed Bogiem klękam i nie tylko przed nim. W momencie odpowiednim przed moją anioł klęknę.
Życie chcę z tobą spędzić, więc o twoją rękę wkrótce cię poproszę.
Więc czekaj cierpliwie na tę udrękę przy tobie.
Zła wcielonego się nie ulęknę, się nie ulęknę.
To proceder, mój koleżko. Całe życie my w to brniemy.
Jeden siedzi tu za auta, drugi siedzi tu za przemyt. Wciąż idziemy w jednym szyku. Cały czas dzieciaku z
Bogiem. Interesuje nas prawda i nielegalny zarobek. To proceder, mój koleżko.
Całe życie my w to brniemy. Jeden siedzi tu za auta, drugi siedzi tu za przemyt.
Wciąż idziemy w jednym szyku. Cały czas dzieciaku z Bogiem.
Interesuje nas prawda i nielegalny zarobek. Zarobek. Zarobek. Zarobek. Zarobek. Zarobek.
Zarobek.

Obejrzyj teledysk Chada, Mafatih, AK-47 - Proceder

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam