Inne utwory od Chada
Inne utwory od Pezet
Opis
Wydany: 22.06.2012
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Jest nas dwóch. Jeden uprzejmy i ułożony, drugi nieprzystosowany, nieco wykolejony.
Pierwszy dotrzymuje słowa i spójnie skleja zdania.
Drugi często się umawia i nie oddzwania. Pierwszy omija melanże i trzyma od nich z dala.
Drugi dzwoni do dilera, znowu odpala. Pierwszy wstaje już o świcie i idzie na siłownię.
Drugi budzi, gdy się ściemnia. Czuje się podły. Pierwszy uda się do studia i poodkurza kwadrat.
Drugi poodkurza z lustra. Znów nic nie nagra.
Pierwszy kłania się sąsiadom i stołuje jak ludzie. Drugi ciśnie z typem w windzie, jada fast foody.
Pierwszy odkłada pieniądze i wyświadcza przysługi. Drugi trwoni cały szelest, popada w dół.
Pierwszy wieczorami z książką pyta czy jesteś wolna? Drugi chamski i wulgarny.
Znów odpala i uwalnia. Jest nas dwóch. Chyba wystarczy.
Pierwszy odnosi sukcesy, drugi wraca na targ. Któryś budzi się na kacu, nerwowo pali szlugi.
Zdaje się, że to ten pierwszy. A może to ten drugi? Jest nas dwóch. Chyba wystarczy.
Pierwszy odnosi sukcesy, drugi wraca na targ.
Któryś prawi uprzejmości i żyje pośród wierszy. Zdaje się, że to ten drugi. A może to ten pierwszy? Jest nas dwóch.
Jeden ma wsparcie i wierzy w Boga, drugi znowu w pojedynkę odwiedza psychologa.
Pierwszy pracuje nad płytą i bardzo stara. Drugi pójdzie, się napije, znów poużala.
Pierwszy zadzwoni do matki i odwiedzi ją w święta.
Drugi pójdzie w melanż z ziomkiem. Nic nie pamięta. Pierwszy zagra dobry koncert i pozdrowi ekipę.
Drugi znowu się najebie. Odstawi lipę.
Pierwszy złoży Ci życzenia, jak trzeba przyzna rację. Drugi złoży, ale puste deklaracje.
Pierwszy umie wyhamować i powiedzieć nie wolno. Drugi miewa z tym problemy. Pierdoli skromność.
Pierwszy weźmie Cię, pocieszy i nie używa bzdur. Drugi jeszcze Cię pogrąży. Utonie w hipokryzji.
Pierwszy kiedy się wywrócisz to powie, że współczuje.
Drugi kurwa bez wahania podejdzie i sfauluje. Jest nas dwóch. Chyba wystarczy.
Pierwszy odnosi sukcesy, drugi wraca na targ. Któryś budzi się na kacu, nerwowo pali szlugi.
Zdaje się, że to ten pierwszy. A może to ten drugi? Jest nas dwóch.
Chyba wystarczy. Pierwszy odnosi sukcesy, drugi wraca na targ.
Któryś prawi uprzejmości i żyje pośród wierszy. Zdaje się, że to ten drugi.
A może to ten -pierwszy?
-Pierwszy życie ma uczciwe i zasady ma prawdziwe. Drugi idzie na łatwiznę. Woli jakiś szybki biznes.
Pierwszy pierwszy narkotyki odstawił też alkohol. Drugi lubi złe nawyki. Znowu włóczy się gdzieś nocą.
Pierwszy jest dobrze ubrany, oczytany. Drugi trzeci dzień nachlany.
No i przez to kurwa sam jest. Pierwszy jeszcze wierzy i wysoko mierzy.
Drugi myśli, że mu się należy. Co chce to bierze. Pierwszy niby lepszy, ale chyba jakiś mniej ciekawy.
Drugi pisze lepsze wersy, ale robi to rzadziej.
Pierwszy zapłacił rachunki, bo załatwiał wszystkie sprawy. Drugi znów popadł w długi. W klubie dłużej zabawił.
Pierwszy kocha tą jedyną.
Do kina chodzą często, drugi z drugą wali klina albo odwiedzają sex shop. Niestety pierwszy jest tym drugim, a ten drugi pierwszym.
I nawzajem się nie lubią, choć mieszkają w jednym.
Jest nas dwóch. Chyba wystarczy. Pierwszy odnosi sukcesy, drugi wraca na targ.
Któryś budzi się na kacu, nerwowo pali szlugi. Zdaje się, że to ten pierwszy.
A może to ten drugi? Jest nas dwóch. Chyba wystarczy.
Pierwszy odnosi sukcesy, drugi wraca na targ. Któryś prawi uprzejmości i żyje pośród wierszy.
Zdaje się, że to ten drugi.
A może to ten pierwszy?