Inne utwory od Kamil Kowalski
Opis
Producent: Mateusz Hulbój
Kompozytor: Sandra Mika
Autor tekstów: Sandra Mika
Inżynier miksu: Mateusz Hulbój
Inżynier masteringu: Michał Kupicz
Wokal: Kamil Kowalski
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Panienka, panienka!
Ej, ty chodź, ten twój głos jakiś jest wysoki.
Jesteś mały i niezdarne robisz kroki, a fryzura? No weź, tyś jest chłop czy baba?
Nam chłopakom, no wiesz, bardzo to przeszkadza.
Może ty nam opowiesz o swych marzeniach? Cześć, nazywam się przerwa. Dzieciak oniemiał.
Pustka, cisza, a może kolejna łza? Znów to słyszę.
Ktoś mówi, że ja, że ja to panienka, panienka.
Gdzie twoja sukienka?
I znów pęka ta cienka, ta cienka, ta cienka nić. Panienka, panienka.
To słowo czy ręka uderza tak mocno, tak mocno, tak mocno dziś.
Ej, ty chodź!
Przeszkadzają nam twoje ciuchy i wkurzają nas twoje kobiece ruchy. Ty to chyba kolego chcesz dostać w. . .
Teraz wiem, że te słowa nie znaczą nic oprócz strachu i bólu, dużego bólu.
I ze strachu i bólu pasować do ogółu.
Oprócz braku miłości, miłości. Zrozum, że ja nie powiem ci ej, ty, ej ty.
Panienka, panienka, gdzie twoja sukienka?
I znów pęka ta cienka, ta cienka, ta cienka nić.
Panienka, panienka.
To słowo czy ręka uderza tak mocno, tak mocno, tak mocno dziś.
Nic, nic, nic.
Tak cienka, tak cienka, tak cienka, tak pęka.
Panienka, panienka.
Tego słowa się już nie lękam.