Opis
Wydany: 27.02.2026
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ağla gözüm, ağla ağla, gülemem bugün
Kana yaram, kana kana sızlarsın bugün
Dertli sazım, dertli dertli çalarım bugün
Ağla gözüm, ağla ağla, gülemem bugün
Ağla gözüm, ağla ağla, gülemem bugün
Söz vermiştin bana, kaç hafta oldu
Çok cumalar geçti, ne görüşler bitti
Senden başka kimsem var mıydı benim yâr?
Yâr bana dağlar, taşlar bile ağladı
Gardiyana sordum, daha gelen olmadı
Sen gittin gideli güneşim hiç doğmadı yâr
Takatım kalmadı, sabrım tükendi
Bir derdime bin dert eklendi
Saat beşe on var, bu cuma da bitti yâr
Yâr bana dağlar, taşlar bile ağladı
Gardiyana sordum, daha gelen olmadı
Sen gittin gideli güneşim hiç doğmadı yâr
Sen gittin gideli güneşim hiç doğmadı yâr
Bur'da esen hazan yeli, mevsim sonbahar
Gönül bahçemde kurudu nice umutlar
Yüreğimde tamiri yok çok hasarlar var
Ağla gözüm, ağla ağla, gülemem bugün
Ağla gözüm, ağla ağla, gülemem bugün
Söz vermiştin bana, kaç hafta oldu
Çok cumalar geçti, ne görüşler bitti
Senden başka kimsem var mıydı benim yâr?
Yâr bana dağlar, taşlar bile ağladı
Gardiyana sordum, hani gelen olmadı
Sen gittin gideli güneşim hiç doğmadı yâr
Takatım kalmadı, sabrım tükendi
Bir derdime bin dert eklendi
Saat beşe on var, bu cuma da bitti yâr
Yâr bana dağlar, taşlar bile ağladı
Gardiyana sordum, daha gelen olmadı
Sen gittin gideli güneşim hiç doğmadı yâr
Sen gittin gideli güneşim hiç doğmadı yâr
Tłumaczenie na język polski
Płaczę oczami, płaczę, płaczę, nie mogę się dzisiaj śmiać
Ja krwawię, ty dzisiaj wykrwawisz się na śmierć
Jestem niespokojnym instrumentem, dzisiaj gram niespokojnie
Płaczę oczami, płaczę, płaczę, nie mogę się dzisiaj śmiać
Płaczę oczami, płaczę, płaczę, nie mogę się dzisiaj śmiać
Obiecałeś mi, ile to już tygodni?
Minęło wiele piątków, jakie opinie się skończyły
Czy miałem kogoś innego oprócz ciebie, kochanie?
Moja droga, nawet góry i kamienie płakały za mną
Zapytałem strażnika, nikt jeszcze nie przyszedł
Moje słońce nigdy nie wzeszło, odkąd odeszłaś, moja droga.
Skończyły mi się siły, skończyła się cierpliwość
Do mojego jednego kłopotu dodano tysiąc kłopotów
Jest za dziesięć piąta, ten piątek też się skończył, kochanie.
Moja droga, nawet góry i kamienie płakały za mną
Zapytałem strażnika, nikt jeszcze nie przyszedł
Moje słońce nigdy nie wzeszło, odkąd odeszłaś, moja droga.
Moje słońce nigdy nie wzeszło, odkąd odeszłaś, moja droga.
Wieje tu jesienny wiatr, pora roku to jesień
Wiele nadziei wyschło w ogrodzie mojego serca
W moim sercu jest wiele szkód, których nie da się naprawić.
Płaczę oczami, płaczę, płaczę, nie mogę się dzisiaj śmiać
Płaczę oczami, płaczę, płaczę, nie mogę się dzisiaj śmiać
Obiecałeś mi, ile to już tygodni?
Minęło wiele piątków, jakie opinie się skończyły
Czy miałem kogoś innego oprócz ciebie, kochanie?
Moja droga, nawet góry i kamienie płakały za mną
Zapytałem strażnika, ale nikt nie przyszedł
Moje słońce nigdy nie wzeszło, odkąd odeszłaś, moja droga.
Skończyły mi się siły, skończyła się cierpliwość
Do mojego jednego kłopotu dodano tysiąc kłopotów
Jest za dziesięć piąta, ten piątek też się skończył, kochanie.
Moja droga, nawet góry i kamienie płakały za mną
Zapytałem strażnika, nikt jeszcze nie przyszedł
Moje słońce nigdy nie wzeszło, odkąd odeszłaś, moja droga.
Moje słońce nigdy nie wzeszło, odkąd odeszłaś, moja droga.