Opis
Producent, inżynier dźwięku: Willy Rodríguez
Producent: Eliut González
Producent: Juan Carlos Sulsona
Producent: Omar Silva
Producent, inżynier dźwięku: Daniel Lo Presti
Producent: Wilfrido Vargas
Inżynier miksowania, inżynier dźwięku: Errol Brown
Inżynier nagrań: Alejandro Santander
Inżynier nagrań: Arber Curri
Inżynier nagrań: Marina Lefkova
Inżynier masteringu: Steve Kadison
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Hundía va en ti la eternidad, de horizontes, cielo y mar
Yo de piruetas y demás, de brujo, arquero y capitán (oh)
La vida se volcó (oh) tus pies en la pared
Tú desde cerca, Dios (oh) tus manos como ver (ooh)
Me viste como quien voy corriendo libre a un corsé
Bendito vicio, bendito vicio
Tuve que volver por una corona de laurel
Bendito vicio, bendito vicio
Palpé tu pecho y saltó tu pulso
La otra mano sola siguió su curso
Deseo intruso que se fue abriendo paso
A ese llano que dio nombre al verano
De tus praderas a los picos de tus Alpes
Por cada vereda me propuse aventurarme
Hasta adentrarme al bosque por la parte oscura
Que vine a quedarme, que no haya duda y no
Traje un quinqué, hey, pero traje leña
Pa' prender el fuego ahí en la boca de la cueva, babe
Me desenvuelvo en este ambiente sin problema
Y mantengo el fuego vivo hasta que llueva
Tuve que volver solo por verte llover
Bendito vicio, bendito vicio
Tuve que volver por una corona de laurel
Bendito vicio, bendito -
Quien lo viera, quien supiera
Perdería la cordura
Quien tuviera la osadía
Robaría la delicia, delicia
Tuve que volver solo por verte llover
Bendito vicio, bendito vicio
Tuve que volver por una corona de laurel
Bendito vicio, bendito -
Delicia de este idilio que ya está rayando en vicio
Desquicio exquisito, el capricho por tus delirios
Bendito vicio, bendito vicio
Que nos disculpen los vecinos si el placer nos sobrevino
Y con nuestro rito rompimos el conticinio
Bendito vicio, bendito -
Tłumaczenie na język polski
Zatapia się w Tobie wieczność horyzontów, nieba i morza
Ja piruetów i innych, czarodzieja, łucznika i kapitana (oh)
Życie odwróciło (och) twoje stopy na ścianie
Ty z bliska, Boże (oh) twoje ręce jakby widziały (ooh)
Ubrałeś mnie jak osobę biegnącą w gorsecie
Błogosławiony występek, błogosławiony występek
Musiałem wrócić po wieniec laurowy
Błogosławiony występek, błogosławiony występek
Dotknąłem Twojej klatki piersiowej i Twój puls podskoczył
Tylko druga ręka kontynuowała swój bieg
Natrętne pożądanie, które nadchodziło
Do równiny, od której wzięło się imię lata
Od łąk po szczyty Alp
Dla każdej ścieżki zdecydowałem się zaryzykować
Dopóki nie wejdę do lasu przez ciemną część
Że przyszedłem zostać, niech nie będzie wątpliwości i nie
Przyniosłem lampę, hej, ale przyniosłem drewno na opał
Aby rozpalić ogień u wylotu jaskini, kochanie
Funkcjonuję w tym środowisku bez problemu
I podtrzymuję ogień przy życiu, aż zacznie padać deszcz
Musiałem wrócić, żeby zobaczyć, jak pada deszcz
Błogosławiony występek, błogosławiony występek
Musiałem wrócić po wieniec laurowy
Błogosławiony występek, błogosławiony -
Ktokolwiek to widział, ktokolwiek wiedział
Straciłabym zdrowy rozsądek
Ktokolwiek miał odwagę
Ukradłbym rozkosz, rozkosz
Musiałem wrócić, żeby zobaczyć, jak pada deszcz
Błogosławiony występek, błogosławiony występek
Musiałem wrócić po wieniec laurowy
Błogosławiony występek, błogosławiony -
Zachwyt tą idyllą, która już graniczy z występkiem
Wykwintne szaleństwo, kaprys twoich złudzeń
Błogosławiony występek, błogosławiony występek
Niech sąsiedzi wybaczą nam, jeśli przyjemność przyszła do nas
I naszym rytuałem łamiemy conticinum
Błogosławiony występek, błogosławiony -