Inne utwory od Szefner
Opis
Wokalista: Szefner
Kompozytor, producent: Tomasz Busławski
Inżynier miksu, inżynier masteringu: Michał Baj
Kompozytor Tekst tekstu: Miłosz Szefner
Autor tekstu: Małgorzata Kudła
Kompozytor Tekst: Monika Wydrzyńska
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Czekam na nią pod teatrem, kończy pracę.
Pozostały tylko kwiaty i owacje. Sprawdzam wynik, Lewy znowu strzelił bramkę.
Myślę o tym, gdzie ją zabrać na kolację.
Może ramen, choć ostatnio miałem skagę.
Może seria i przywiozą nam na chatę.
Nie pytajcie, czy jest dobrze u nas z hajsem. Nie pytajcie, tyle powiem wam na starcie.
Przeczytaj prawdę ze mnie. Nie przeraź się, kim jestem.
Pobrudźmy sobie ręce, a jeśli się nie uda, to do kogo mieć pretensje?
Czy ktoś wyjaśni wreszcie, czy czeka nas coś więcej?
Choć teraz też jest nieźle, a jeśli się nie uda, to do kogo mieć pretensje?
Oszczędzałem na bilety, w loży starczy, niezły bajer.
Choć dostałem żółtą kartkę, wbijam w gaje.
Żaden frajer w lustrze dzisiaj mi nie powie, że ty jesteś dla mnie za wysokim progiem. I nie wątpię, że złączymy koniec z końcem.
Nie wątpię. Czasem będzie niewygodnie.
Nie pytajcie, czy się uda, bo sam nie wiem. Zróbmy to jak starzy albo nawet lepiej.
Przeczytaj prawdę ze mnie.
Nie przeraź się, kim jestem.
Pobrudźmy sobie ręce, a jeśli się nie uda, to do kogo mieć pretensje?
Czy ktoś wyjaśni wreszcie, czy czeka nas coś więcej?
Choć teraz też jest nieźle, a jeśli się nie uda, to do kogo mieć pretensje?
Będzie głupio i niezręcznie jeszcze nie raz.
Będzie między nami spięcie jeszcze nie raz. Nie wiem co.
Może to, a może tamto.
Jeszcze nie raz będę łapał cię za słówka, a ty złapiesz mnie za rękę, gdybym chciał odpalić szluga. Jeszcze nie raz.
Jeszcze nie raz.
Przeczytaj prawdę ze mnie.
Nie przeraź się, kim jestem.
Pobrudźmy sobie ręce, a jeśli się nie uda, to do kogo mieć pretensje?
Czy ktoś wyjaśni wreszcie, czy czeka nas coś więcej?
Choć teraz też jest nieźle, a jeśli się nie uda, to do kogo mieć pretensje?