Inne utwory od SZEFOSTWO
Inne utwory od Kuba Knap
Opis
Wokalista: SZEFOSTWO
Wokalista: Kuba Knap
Wokalista: Jovi Aka Foxy Lady
Inżynier miksu, inżynier masteringu: Jakub Wypler
Kompozytor: Aleksy Drywień
Kompozytor: Ksawery Drywień
Kompozytor: Maksymilian Wiernicki
Kompozytor: Łukasz Ostrowski
Kompozytor: Błażej Knopek
Autor tekstu: Jakub Knap
Kompozytor: Łukasz Grabowski
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Rozpacz to jest tylko niecierpliwości forma.
Ja mam trwać jak świątynia, jakbym dostał taki rozkaz.
To jest raczej mądrość, nie kompletna prowizorka, choć to często tak wygląda.
Zaufanie w pełen spontan, a odpowiedź się pokaże w tak zwanym toku zdarzeń.
Myślę o tym, czasem przełykając z trudem gorzkie żale, cudze albo własne grudy prawdy, które ciążą.
Ale to szlachetny kamień, nóg łańcuchem mi nie wiążą. Czasem czuję się jak Michael na górze kretynów.
Sumienie uspokaja mnie, że to mój własny wybór. Z wystającą z bagna mordą płakałem: ty albo żadna.
Byłaś potrzebna jak pomocna ręka. Pomogłaś wzrastać.
Dałaś się wciągnąć, obrazić godność.
Zostałem sam ze swoją spuszczoną wdzięcznością, pokraczny jak zezłomowany samolot. Tania knajpa na poboczu, a ja chcę latać znowu.
Ta naprawa w -toku.
-I dość mam już Twoich wspomnień, słodko-gorzkich słów.
Śpij spokojnie, ale bądź gotowy na trud.
I dość mam już Twoich wspomnień, słodko-gorzkich słów.
Śpij spokojnie -i bądź gotowy na trud.
-I kiedy wstaję, myślę o niej, jakbym czekał na świt. Jedyna siła, która tak naprawdę daje mi żyć.
Tak naprawdę cała reszta jest jak przykry obowiązek.
To spotkanie to jedyny cel wszystkich moich dążeń. To, co rośnie za moim nazwiskiem, jest dla Ciebie.
To, co zbudowałem po drodze, goniąc te idee, chciałbym dać.
Nie porzucić, a złożyć to w ofierze u Twoich stóp. Wiem, że to ukoi ból. Wierzę. Górnolotnie?
Człowieniu, to przyjemnie przyziemne, jak to, że czasem w klapek dres i lecę se przez dzielnie.
O bezpieczeństwie tyle wiem, że cierpi przez materię, lecz kompromis to jest pewnik, kiedy myślę se o gnieździe.
Po tym, co przelazłem, nie przeraża mnie ogrom starań i nie czekam na nic. Oduczyłem się oczekiwania.
Zbudzić się, wyjść na szlak, zmęczyć się, zasnąć z wiarą, że jutro się znajdziemy. Kochana, dobranoc.
I dość mam już Twoich wspomnień, słodko-gorzkich słów.
Śpij spokojnie, ale bądź gotowy na trud.
I dość mam już Twoich wspomnień, słodko-gorzkich słów.
Śpij spokojnie i bądź gotowy na trud.
Dość mam już Twoich wspomnień, słodko-gorzkich słów.
Śpij spokojnie, ale bądź gotowy na trud. Dość mam już Twoich wspomnień, słodko-gorzkich słów.