Inne utwory od Bahh Tee
Opis
Kompozytor Autor tekstów: Алиев Бахтияр Междин оглы
Producent studyjny: Bahh Tee
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Если вдруг улечу к небесам, да не плачь ты, мам!
Улыбнись и вытри глаза - я в объятиях Отца.
Если вдруг улечу к небесам, да не плачь ты, мам.
Улыбнись и вытри глаза - я в объятиях Отца.
Каждый мирный день и улыбки детей, им причиной буду я.
И солнца луч в окне, что согреет по весне, это тоже буду я.
Старый перрон, какие не слышал он клятвы тех, кто клялся вернуться, зная, что вернется навряд ли. Тех, кто клялся дождаться, имея варианты.
Это жизнь, мама, и у каждого своя правда. Сердце шепчет одно, хоть другому учит социум.
В мире, где каждый за себя, мне места не найдется.
В родной деревне колоски заливает солнцем. Вспоминаю и вперед! Мне есть за что бороться.
Тут за лентой по-другому видишь жизнь людей. Сколько прожил дней рождений, столько прожил дней смертей.
Здесь уверовавших больше, чем в церквях, не счесть.
Эти окопы слышали больше молитв, чем мечети. Даже мечтаешь по-другому, без шика особо.
Раньше мечтал отцу на юбилей Крузак двухсотый, а сейчас просто вернуться бы, да не двухсотым, а в остальном все слава Богу, слава Богу!
Если вдруг улечу к небесам, да не плачь ты, мам.
Улыбнись и вытри глаза - я в объятиях Отца.
Каждый мирный день и улыбки детей, им причиной буду я.
И солнца луч в окне, что согреет по весне, это тоже буду я.
Tłumaczenie na język polski
Jeśli nagle odlecę do nieba, nie płacz, mamo!
Uśmiechnij się i osusz oczy – jestem w ramionach Ojca.
Jeśli nagle odlecę do nieba, nie płacz, mamo.
Uśmiechnij się i osusz oczy – jestem w ramionach Ojca.
Każdy spokojny dzień i uśmiechy dzieci, będę dla nich powodem.
I promyk słońca w oknie, który ogrzeje Cię na wiosnę, to też będę ja.
Stary peron, jakich przysięg nie słyszał od tych, którzy przysięgali wrócić, wiedząc, że raczej nie wrócą. Ci, którzy ślubowali poczekać, mając wybór.
Takie jest życie, mamo, i każdy ma swoją prawdę. Serce szepcze jedno, choć społeczeństwo uczy innego.
W świecie, w którym każdy jest dla siebie, nie ma dla mnie miejsca.
W ich rodzinnej wiosce kłoski są zalane słońcem. Pamiętam i dalej! Mam o co walczyć.
Tutaj, za taśmą, widać życie ludzi inaczej. Ile urodzin przeżyłeś, ile dni śmierci?
Wierzących jest tu więcej niż w kościołach.
W tych okopach odmówiono więcej modlitw niż w meczetach. Nawet śnisz inaczej, bez większego blasku.
Kiedyś marzyłam o dwusetnej rocznicy Kruzaka mojego ojca, ale teraz chciałabym po prostu wrócić, ale nie w dwusetną, ale za resztę, dzięki Bogu, dzięki Bogu!
Jeśli nagle odlecę do nieba, nie płacz, mamo.
Uśmiechnij się i osusz oczy – jestem w ramionach Ojca.
Każdy spokojny dzień i uśmiechy dzieci, będę dla nich powodem.
I promyk słońca w oknie, który ogrzeje Cię na wiosnę, to też będę ja.