Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Forever

Forever

3:46Album PROXL3M 2023-11-30

Inne utwory od PRO8L3M

  1. Molly
      4:11
  2. VHS
      3:22
  3. Zadzwoń do mnie
      2:32
  4. Ground Zero
      3:01
  5. Interpol
      3:17
  6. Skrable
      4:03
Wszystkie utwory

Opis

Powiązany wykonawca, producent, wokal, kompozytor, autor tekstów: PRO8L3M

Producent: Kacper Szafrański

Inżynier masteringu, personel studia, mikser: Piotr Witkowski

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Jest między nami różnie
Trafiam słowami w próżnie, uczuciami również
Się na bank dziś spóźnię - to ze łzami mówię
Tony łez z Tobą czy bez, wybieram drugie
I Ci ludzie ze swoimi radami, znów strzela chuj mnie
Kiedyś miłość, dziś nawet nie lubię jej w sumie
Kiedyś się tliło, dziś nawet nie mrugnie
Nie pytasz jak popołudnie, ja też sunę zbyt dumnie, by szukać win u mnie
Jest hajs, lecz życie cuchnie
Mieliśmy być po ślubie, gdy bukiet zabrałaś druhnie
W tej sekundzie się odsunę i w samotności sam na siebie wkurwię
Brak cierpliwości, brak obecności, sztucznie próbujemy trwać w tym gównie
Myśli stroszą się jak pudle, ja zamknięty w tym pudle
Czuję, że wybuchnę, pomięty list biorę w dłonie i go znów mnę
Okruchy pozostały mi okrutne
Mam już takich parę blizn
Ty też, będziemy więc to samo śnić
Ktoś musi zostać, ktoś musi wyjść
W każdym razie - tam są drzwi
Mam już takich parę blizn
Ty też, będziemy więc to samo śnić
Ktoś musi zostać, ktoś musi wyjść
W każdym razie - tam są drzwi
Czy to możliwe, żebym był z Tobą całe życie?
Mi przyszłość czasem śni się
Ten obraz, to tanie szkice
Ty dla mnie idziesz, a ja to ćpanie, picie
Choć w sercu dalej tli się, to złamane, zalepi się
Błąd za błędem, stąd zapędy, by nawzajem mścić się
Myśli znam swe skryte
Napisać łatwiej niż powiedzieć, tak więc piszę
Topiłem w wódzie, by nie topić w nadziei się
Zamknięty strach mój gdzieś głęboko, tam gdzie krzyk jest niemy
Który słowa nie wydusi, a jedynie znajdzie ciszę
Niech ostatnie chwile razem chwycę
To, co doskonałe dziś jest jutro będzie świadkiem tej najbardziej przejebanej z bitew
Nic nie zostanie z liter
Mi w samotności pozostaje dalej dziczeć
Ewentualnie krzykiem budować na gasnącą chmurę marzeń stryczek
Spalić stare klisze, z nimi wymazać z pamięci twe obliczę
Mam już takich parę blizn
Ty też, będziemy więc to samo śnić
Ktoś musi zostać, ktoś musi wyjść
W każdym razie - tam są drzwi
Mam już takich parę blizn
Ty też, będziemy więc to samo śnić
Ktoś musi zostać, ktoś musi wyjść
W każdym razie tam są drzwi
Pijany krzyczę na ulicy coś do obcych ludzi
Nóż mi się otwiera sam, na piersi ten nieznośny ucisk
Chciałbym ich rozerwać na strzępy, a nie spocony budzić
Przez nieznany strach, który mnie w środku nocy dusi
Po co? Pytam się sam siebie, po raz chyba setny
Najpiękniejszy dzień się staje szpetny
Krew buzuje w moich tętnicach, jak lawa Etny
Czerwona łuna otacza księżyc srebrny
Rzucam butlą w beton, roztrzaskuje się jak Lego
Ja wściekły jak McGregor, szukam jak popieścić ego
Czy wścibskie tylko śledzą momentu najgorszego, by zrównać Cię z glebą
Z rozjebanej twarzy płynie krew i nie smakuje nic tak
Widząc mnie codziennie w tym stanie, sąsiedzi sądzą, że to mój jest przysmak
Dni mijają, z zewnątrz git, w środku jest blizna
Mam już takich parę blizn
Ty też, będziemy więc to samo śnić
Ktoś musi zostać, ktoś musi wyjść
W każdym razie - tam są drzwi
Mam już takich parę blizn
Ty też, będziemy więc to samo śnić
Ktoś musi zostać, ktoś musi wyjść
W każdym razie - tam są drzwi

Obejrzyj teledysk PRO8L3M - Forever

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam