Opis
Gitara basowa: Éric Digaire
Dzwony: Julien Carton
Refren: Éric Digaire
Perkusja: Benoît Fournier
Gitara elektryczna: Tristan Nihouarn
Gitara elektryczna: Leopold Riou
Klawiatury: Julien Carton
Główny wokal: Tristan Nihouarn
Inżynier masteringu: Sébastien Lorho
Inżynier miksowania: Sébastien Lorho
Inżynier dźwięku: Matmatah
Inżynier dźwięku: Sébastien Lorho
Kompozytor: Arnold Turboust
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Pieds nus, pieds nus sous la lune, sans foi, ni toi, ni fortune, je passe mon temps à faire n'importe quoi.
Sur les pistes noires de préférence, quand le démon de la danse me prend le corps, je fais n'importe quoi.
Tout va bien!
Sur un jerk électronique, celui des amours ludiques, bebop la vie, c'est n'importe quoi. C'est la fête, c'est psychédélique.
Me demande pas ce que je fabrique, je te répondrai n'importe quoi. J'en sais rien.
Je m'étourdis, ça ne suffit pas à me faire oublier que t'es plus là.
J'ai gardé cette photo sur moi, ce photomaton que t'aimais pas.
Si tu reviens, n'attends pas qu'au bout d'une corde, mon corps balance.
Pieds nus, pieds nus sous la lune, sans foi, ni toi, ni personne, je crois bien que je ferais n'importe quoi pour te voir cinq minutes encore, à sable d'or près des dunes. Je te raconterai n'importe quoi, ce sera bien.
Je m'étourdis, ça ne suffit pas à me faire oublier que t'es plus là.
J'ai gardé cette photo sur moi, ce photomaton que t'aimais pas.
Si tu reviens, n'attends pas que je sois tombé pour la
France.
Je m'étourdis, ça ne suffit pas à me faire oublier que t'es plus là.
J'ai gardé cette photo sur moi, ce photomaton que t'aimais pas. Si tu reviens, n'attends pas que je sois tombé pour la
France.
Si tu reviens, n'attends pas que je sois tombé pour la France.
Si tu reviens, n'attends pas que je sois tombé pour la
France.
Si tu reviens, n'attends pas que je sois tombé pour la
France.
Tłumaczenie na język polski
Boso, boso pod księżycem, bez wiary, ani ciebie, ani fortuny, spędzam czas na czymkolwiek.
Najlepiej na czarnych stokach, gdy demon tańca przejmuje moje ciało, robię wszystko.
Wszystko jest w porządku!
Elektroniczny palant, zabawne miłości, bebopowe życie, to nonsens. Jest impreza, jest psychodelicznie.
Nie pytaj mnie, co robię, powiem ci wszystko. Nie wiem.
Kręci mi się w głowie, to nie wystarczy, żeby zapomnieć, że już Cię nie ma.
Zatrzymałem przy sobie to zdjęcie, tę fotobudkę, która Ci się nie spodobała.
Jeśli wrócisz, nie czekaj, aż moje ciało zawiśnie na końcu liny.
Boso, boso pod księżycem, bez wiary, ani ty, ani nikt inny, wierzę, że zrobiłbym wszystko, żeby cię zobaczyć jeszcze przez pięć minut, na złotym piasku niedaleko wydm. Powiem ci wszystko, będzie dobrze.
Kręci mi się w głowie, to nie wystarczy, żeby zapomnieć, że już Cię nie ma.
Zatrzymałem przy sobie to zdjęcie, tę fotobudkę, która Ci się nie spodobała.
Jeśli wrócisz, nie czekaj, aż się zakocham
Francja.
Kręci mi się w głowie, to nie wystarczy, żeby zapomnieć, że już Cię nie ma.
Zatrzymałem przy sobie to zdjęcie, tę fotobudkę, która Ci się nie spodobała. Jeśli wrócisz, nie czekaj, aż się zakocham
Francja.
Jeśli wrócisz, nie czekaj, aż zakocham się we Francji.
Jeśli wrócisz, nie czekaj, aż się zakocham
Francja.
Jeśli wrócisz, nie czekaj, aż się zakocham
Francja.