Inne utwory od red eye
Opis
Producent: Red Eye
Gitara: Віталій Даценко
Wokal: Віталій Даценко
Wokal w tle: Віталій Даценко
Kompozytor: Віталій Даценко
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Пісня під гітару, сидів хто не знав.
Серце моє і старе, так розбито словами.
Як ти мені швидко стала цікаво, нудно стало, але лиш ти зосталась без моєї уваги. Як так сталось? Дуже мало, нам дуже-дуже мало.
Ти так само лежала, я б усіх вбивала.
Сказала ти: "Не люблю вечір, я люблю -дощі, я люблю, коли мало. . .
" -Я, і мені бридко, у кишені мілко. Я порозбиваю ваші лиця, мені гидко.
Я заберу її, подякує мені за те, що не було такого навіть уві сні, ї-ї.
Мені бридко, у кишені мілко. Я порозбиваю ваші лиця, мені гидко.
Я заберу її, подякує мені за те, що не було такого навіть уві сні, ї-ї.
Розбивається в очах нереалізація, вона керує мною, я не в силі щось завратися. Поміж рандомних слів забув, що сам хотів.
Коли її зустрів, забув усе.
Гадаю, що несу, що хочу. Це мій почерк.
Заборони мені, вбий мені творчість. І поки можу, говорю, я ще раз повторю.
Я все своє заберу і ще раз закричу.
-Мені, мені, мені. . . -Бридко, в кишені мілко.
Я порозбиваю ваші лиця, мені гидко.
Я заберу її, подякує мені за те, що не було такого навіть уві сні, ї-ї. Мені бридко, в кишені мілко.
Я порозбиваю ваші лиця, мені гидко.
Я заберу її, подякує мені за те, що не було такого навіть уві сні, ї-ї.
Мені бридко, в кишені мілко. Я порозбиваю ваші лиця, мені гидко.
Я заберу її, подякує мені за те, що не було такого навіть уві сні, ї-ї.
Tłumaczenie na język polski
Piosenka na gitarę, kto nie znał.
Moje serce jest stare, tak złamane słowami.
Jak szybko stałeś się dla mnie interesujący, stało się nudne, ale tylko ty pozostałeś bez mojej uwagi. Jak to się stało? Bardzo mało, mamy bardzo, bardzo mało.
Leżałeś tam, zabiłbym wszystkich.
Powiedziałeś: „Nie lubię wieczorów, lubię deszcze, lubię, gdy to za mało...
„-Ja też się źle czuję, mam płytką kieszeń. Połamię wam twarze, jestem zniesmaczony.
Wezmę ją, podziękuje mi za to, że to się nie wydarzyło nawet we śnie, y-y.
Jestem chory, moja kieszeń jest płytka. Połamię wam twarze, jestem zniesmaczony.
Wezmę ją, podziękuje mi za to, że to się nie wydarzyło nawet we śnie, y-y.
Nierealizacja pęka mi w oczach, kontroluje mnie, nie potrafię siebie oszukać. Pomiędzy przypadkowymi słowami zapomniałem, czego chciałem.
Kiedy ją spotkałem, zapomniałem o wszystkim.
Myślę, że noszę to, czego chcę. To jest mój charakter pisma.
Zablokuj mnie, zabij moją kreatywność. I póki mogę, mówię, powtórzę to jeszcze raz.
Wezmę wszystko co moje i znowu będę krzyczeć.
- Ja, ja, ja. . . - Brzydkie, płytkie w kieszeni.
Połamię wam twarze, jestem zniesmaczony.
Wezmę ją, podziękuje mi za to, że to się nie wydarzyło nawet we śnie, y-y. Jestem chory, moja kieszeń jest płytka.
Połamię wam twarze, jestem zniesmaczony.
Wezmę ją, podziękuje mi za to, że to się nie wydarzyło nawet we śnie, y-y.
Jestem chory, moja kieszeń jest płytka. Połamię wam twarze, jestem zniesmaczony.
Wezmę ją, podziękuje mi za to, że to się nie wydarzyło nawet we śnie, y-y.