Inne utwory od Err Bits
Opis
Producent: Err Bits
Producent: Oliver Gigon
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
W koźlej ławce gdzieś na lekcjach, tam, gdzie bałem się odezwać.
Załóż smycz, gdy zacznę szczekać. Straciłem głos.
Dałem się złapać w twoje "przepraszam".
To jedna z mych kolejnych win.
Byłem łatwym kąskiem, chcieli trzymać za szyję.
Zgubiłem kark, teraz luźną głowę luźnie w głowie mam. Byłem itemem sprzedanym na wirteks.
Popatrz, jak ze stosu szmat do waszych szaf idę.
Idę.
Idę.
Idę.
Chciałem się przytulić w mieście pełnym hologramów. Przebiegłem przez swoje serce w centrum pustostanu.
Tutaj każdy to biznesmen, tylko bez krawatu. I weź to się zostanów. Znowu ściska mnie krtań.
Ty nie słuchasz, ty grasz. Udowadniasz co dnia, że wolałbym być sam.
To przez takich jak ja, że przestajesz o czymś. Gdybym mógł jeszcze raz, to naplułbym ci w twarz.
Dałem się złapać w twoje "przepraszam".
To jedna z mych kolejnych win.
Byłem łatwym kąskiem, chcieli trzymać za szyję.
Zgubiłem kark, teraz luźną głowę luźnie w głowie mam. Byłem itemem sprzedanym na wirteks.
Popatrz, jak ze stosu szmat do waszych szaf idę. Łatwym kąskiem chcieli trzymać za szyję.
Zgubiłem kark, teraz luźną głowę luźnie w głowie mam. Byłem itemem sprzedanym na wirteks.
Popatrz, jak ze stosu szmat do waszych szaf idę.
Idę, idę, idę, idę!