Inne utwory od Berkay Duman
Opis
Producent: Berkay Duman
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Sabır çekip duruyorum elimde bir kehribar.
Sakinleştirir bir duble viski bir de sativa. Baba ben de biliyorum her şeyin zamanı var.
Anne kusura bakma oğlun artık bir kriminal. Sabır çekip duruyorum elimde bir kehribar.
Sakinleştirir bir duble viski bir de sativa. Baba ben de biliyorum her şeyin zamanı var.
Anne kusura bakma oğlun artık bir kriminal. Sigaradan yanım tişörtlerim gibi delik deşeyim.
Benim başından beri sokağın ta en köşeyim. Söyle hangisi canını sıkan delip geçeyim.
Ölüm yaşam arası bir çizgi yok seçeneğim. Başka yol deneyeyim bu son seferimiz.
Bir çok hayalimiz, bir çok hedefimiz var. Olmaz bahanemiz, mu haddeniz doldu sizin.
Bozmaz oyunlar bizi, hayatımız sanki zindan. Sabır, sabır! Kelepçe yıldırmadı.
Satır sallama daldın yine yıkılmadım. Benim adım neydi? Gelir bir gün hatırlatırım.
Tavana astığın ipler senin boynundadır. Sabır, sabır! Kelepçe yıldırmadı.
Satır sallama daldın yine yıkılmadım. Benim adım neydi? Gelir bir gün hatırlatırım.
Tavana astığın ipler senin boynundadır. Sabır çekip duruyorum elimde bir kehribar.
Sakinleştirir bir duble viski bir de sativa.
Baba ben de biliyorum her şeyin zamanı var. Anne kusura bakma oğlun artık bir kriminal.
Sabır çekip duruyorum elimde bir kehribar. Sakinleştirir bir duble viski bir de sativa.
Baba ben de biliyorum her şeyin zamanı var. Anne kusura bakma oğlun artık bir kriminal.
Sabır çekip duruyorum elimde bir kehribar.
Sakinleştirir bir duble viski bir de sativa. Baba ben de biliyorum her şeyin zamanı var.
Anne kusura bakma oğlun artık bir kriminal.
Tłumaczenie na język polski
Próbuję cierpliwie z bursztynem w dłoni.
Uspokaja, podwójna whisky i sativa. Tato, ja też wiem, że wszystko ma swój czas.
Mamo, przykro mi, twój syn jest teraz przestępcą. Próbuję cierpliwie z bursztynem w dłoni.
Uspokaja, podwójna whisky i sativa. Tato, ja też wiem, że wszystko ma swój czas.
Mamo, przykro mi, twój syn jest teraz przestępcą. Pozwól mi wypalić dziury w moich koszulkach jak papierosy.
Od początku byłem na samym rogu ulicy. Powiedz mi, który z nich Cię niepokoi, a ja się tym zajmę.
Nie ma granicy pomiędzy życiem a śmiercią, nie mam wyboru. Spróbuję inaczej, to nasz ostatni raz.
Mamy wiele marzeń, wiele celów. Nie mamy wymówki, twój czas minął.
Gry nas nie psują, nasze życie jest jak więzienie. Cierpliwości, cierpliwości! Kajdanki go nie odstraszyły.
Zanurkowałeś we mnie na oślep, ale nie upadłem ponownie. Jak się nazywałem? Któregoś dnia ci przypomnę.
Liny zwisające z sufitu owinięte są wokół szyi. Cierpliwości, cierpliwości! Kajdanki go nie odstraszyły.
Zanurkowałeś we mnie na oślep, ale nie upadłem ponownie. Jak się nazywałem? Któregoś dnia ci przypomnę.
Liny zwisające z sufitu owinięte są wokół szyi. Próbuję cierpliwie z bursztynem w dłoni.
Uspokaja, podwójna whisky i sativa.
Tato, ja też wiem, że wszystko ma swój czas. Mamo, przykro mi, twój syn jest teraz przestępcą.
Próbuję cierpliwie z bursztynem w dłoni. Uspokaja, podwójna whisky i sativa.
Tato, ja też wiem, że wszystko ma swój czas. Mamo, przykro mi, twój syn jest teraz przestępcą.
Próbuję cierpliwie z bursztynem w dłoni.
Uspokaja, podwójna whisky i sativa. Tato, ja też wiem, że wszystko ma swój czas.
Mamo, przykro mi, twój syn jest teraz przestępcą.