Inne utwory od MANY
Opis
Producent: Корнєєв Даніл Олександрович
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Я гуляю вулицями міста, зовсім чужого міста.
Вже котрий рік я тут і не знайду собі місця. Тут холодно і сонце не гріє моє нутро.
Залиши мене тут одного!
Я один на один на невідомому районі пишу свою нову історію.
З вікна автобуса спостерігав та не бачив нічого знайомого: будівлі, люди, машини, постери, якісь новини.
Я тут імпостер, я зовсім на інших хвилях і мене ваше не криє.
Я видихаю дим в заднє вікно машини, спогади знову нахлинуть під мінорні мотиви.
Згадаю все, що ми пережили, як були далеко до вершини та зовсім не парилися про проблеми. Ми просто творили, ми просто слухали і курили.
Я гуляю вулицями міста, зовсім чужого міста.
Вже котрий рік я тут і не знайду собі місця. Тут холодно і сонце не гріє моє нутро.
Залиши мене тут одного.
А я все на тих же локаціях шукаю зміст на високих вібраціях, додавай абстракції.
Назавжди у серці локальні овації.
Кручуся біля мікро, але вже не підкручую joint, щоби записатись.
Кручусь, ніби колесо на тій самій тачці, пишу, щоб нарешті кататись. В неоновій кімнаті сам засинаю з кіпою апатії.
Абсолютна одиниця в мене, не як в реперів сім братів, які в трикімнатній хаті.
Мікрофон, слухай, як ти? Розставляю такти, тому ти зараз почуєш ці факти.
Гуляю вулицями міста, зовсім чужого міста.
Вже котрий рік я тут і не знайду -собі місця. -Тут так холодно і сонце не гріє моє нутро.
-Залиши мене тут одного.
-Я гуляю вулицями міста, зовсім чужого міста. Вже котрий рік я тут і не знайду собі місця.
Тут так холодно і сонце не гріє моє нутро.
-Тож залиши мене тут одного, о, о! -Мене тут. . .
Одного, -о, о! -Мене тут. . .
Tłumaczenie na język polski
Chodzę ulicami miasta, miasta zupełnie obcego.
Jestem tu już kilka lat i nie mogę znaleźć miejsca dla siebie. Jest tu zimno i słońce nie grzeje wnętrzności.
Zostaw mnie tu w spokoju!
Piszę moją nową historię jeden na jednego w nieznanym terenie.
Patrzyłem z okna autobusu i nie widziałem niczego znajomego: budynków, ludzi, samochodów, plakatów, żadnych wiadomości.
Jestem tu oszustem, jestem na zupełnie innych falach i Twoje mnie nie obejmują.
Wypuszczam dym przez tylną szybę samochodu, wspomnienia znów zaczną zalewać się drobnymi motywami.
Będę pamiętał wszystko, przez co przeszliśmy, jak byliśmy daleko na szczycie i w ogóle nie martwiliśmy się problemami. Po prostu tworzyliśmy, po prostu słuchaliśmy i paliliśmy.
Chodzę ulicami miasta, miasta zupełnie obcego.
Jestem tu już kilka lat i nie mogę znaleźć miejsca dla siebie. Jest tu zimno i słońce nie grzeje wnętrzności.
Zostaw mnie tu w spokoju.
Nadal szukam treści o wysokich wibracjach w tych samych lokalizacjach, dodaję abstrakcje.
Na zawsze w sercu lokalna owacja.
Obracam się wokół mikrofonu, ale nie przekręcam już złącza, żeby nagrywać.
Kręcę się jak koło na tej samej taczce, piszę, żeby wreszcie móc jeździć. W neonowym pokoju sam zasypiam z wrzącą apatią.
Jestem jednostką absolutną, w przeciwieństwie do raperów, którzy mają siedmiu braci w trzypokojowym domu.
Mikrofon, słuchaj, jak się masz? Zastawiam kraty, więc teraz usłyszycie te fakty.
Chodzę ulicami miasta, miasta zupełnie obcego.
Od kilku lat nie mogę znaleźć tu miejsca. - Jest tu tak zimno, że słońce nie grzeje wnętrzności.
- Zostaw mnie tu w spokoju.
- Idę ulicami miasta, miasta zupełnie obcego. Jestem tu już kilka lat i nie mogę znaleźć miejsca dla siebie.
Jest tu tak zimno, że słońce nie grzeje wnętrzności.
- Więc zostaw mnie tu samą, och, och! - Jestem tutaj. . .
Jeden, och, och! - Jestem tutaj. . .