Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Składałem komputery, bo tak czułem się potrzebny.
Teraz muszę składać słowa, żeby napisać piosenki. Miałem być trochę wredniejszy, a znów chodzę uśmiechnięty.
Miałem dać sobie choć rok. Dopiero teraz wiem, że świetny. Ej!
Jakoś tego nie ogarniam, o. Znowu zaczyna się zwieszać.
Potem zaczynam to od nowa. Ej, po prostu muszę zrobić restart.
Kończy mi się pamięć na to wszystko, co zrobiłem. Chyba muszę zwolnić miejsce w swojej głowie na tę chwilę.
Wiem, że czekasz jeszcze na update o Filipie, ale wszędzie wyskakują nowe glitche. Muszę wymyślić nowy system, a nie pisać wciąż o sobie.
Ja to nadal ten sam ziomek, tylko w innej obudowie.
Filip technik informatyk, nie piosenkarz, ale chyba muszę wybrać jedną opcję.
Raczej wolę spalić RAMa, a nie jakiś weed.
Raczej wolę siedzieć sam, a nie na scenę wyjść. Raczej nie jestem dobry w gadce, za to jestem dobry w gierki.
Drugi wers to tylko flex, bo wiem, że jesteś dużo lepszy.
Ej, jakoś tego nie ogarniam, o. Chyba muszę znowu przestać. Reset chyba już nic nie da.
Ej, muszę złożyć nowy zestaw. Kończy mi się pamięć na to wszystko, co zrobiłem.
Chyba muszę zwolnić miejsce w swojej głowie na tę chwilę.
Wiem, że czekasz jeszcze na update o Filipie, ale wszędzie wyskakują nowe glitche.
Muszę wymyślić nowy system, a nie pisać wciąż o sobie.
Ja to nadal ten sam ziomek, tylko w innej obudowie.
Filip technik informatyk, nie piosenkarz, ale chyba muszę wybrać jedną opcję.
Kończy mi się pamięć na to wszystko, co zrobiłem.
Chyba muszę zwolnić miejsce w swojej głowie na tę chwilę.
Wiem, że czekasz jeszcze na update o Filipie, ale wszędzie wyskakują nowe glitche.
Muszę wymyślić nowy system, a nie pisać wciąż o sobie. Ja to nadal ten sam ziomek, tylko w innej obudowie.
Technik informatyk, nie piosenkarz, ale chyba muszę wybrać jedną opcję.