Inne utwory od Zdot
Opis
Główny artysta: profesor Green
Główny artysta: Zdot
Powiązany wykonawca: Zdot
Producent: Zdot
Kompozytor i autor tekstów: Professor Green
Kompozytor, autor tekstów: Zdot
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Mad.
No management, no managing me. Manage your flow, manage your beat.
No more managing the manager, who's supposed to be managing me. No more labels, I'm the label.
Call me names, try and label me. Knock on your door like I'm neighborly.
Brazenly, unashamedly, unsavory, blatantly. King of this , take the knee.
Walk the dogs, take the lead. Let them off lead, make a scene.
Precise, exactly, promptly on time and that. Do my thing, say the wrong thing, and it's twenty-four hours acne.
What work? Library one. Got a date, not a diary one. Calm one, not a fiery one.
This one's going off, expiry one. Going off like I'm out of date.
Diary full like I'm out of dates. Come to re-up like I'm out of weight.
Why you all so bent out of shape? Huh? Fed up, get up, do something. Chat a lot of but ain't gonna do nothing.
Whose buttons you pushing?
Push the wrong button, the button gets pushed, pushed, shoved in. Shove come to push, push come to shove. We don't bend, we don't budge.
Back against the wall, we tug out. Lyrics can't run out, spirit can't run out.
Hard hat for my hard head, on site. More work to do, I ain't done out here.
Don't get the wrong idea. I wear what I want, don't watch what I wear.
Don't wanna get bloody and I care, yeah. Phone called me so I'm cocky, yah. Used to lick their shots on my
Nokia. Any- anything I do, I do it properly, yah. Come a long way from where
I was when I was doing them things there. Walls, I got a big pair.
Sort the fence, I don't sit there. Tell them back, I've been there.
Used to live life in the d-d-d-d-despair. Now it's that pair, this pair. Never know what pair, which pair.
Hmm, your future's looking a bit pair, you big. . . What work? Library one.
Got a date, not a diary one. Calm one, not a fiery one.
This one's going off, expiry one.
Going off like I'm out of date. Diary full like I'm out of dates.
Come to re-up like I'm out of weight. Why you all so bent out of shape? No management, no managing me.
Manage your flow, manage your beat.
No more managing the manager, who's supposed to be managing me. No more labels, I'm the label. Call me names, try and label me.
Knock on your door like I'm neighborly. Brazenly, unashamedly. No management!
Tłumaczenie na język polski
Szalony.
Żadnego zarządzania, żadnego zarządzania mną. Zarządzaj swoim flowem, zarządzaj swoim rytmem.
Koniec z zarządzaniem menadżerem, który powinien zarządzać mną. Żadnych więcej etykiet, to ja jestem etykietą.
Wyzywaj mnie, spróbuj mnie oznaczyć. Zapukaj do swoich drzwi, jakbym był sąsiadem.
Bezczelnie, bezwstydnie, niesmacznie, rażąco. Królu tego, uklęknij.
Wyprowadź psy, przejmij prowadzenie. Pozwól im odejść, zrób scenę.
Precyzyjnie, dokładnie, terminowo i tyle. Zrób to, co do mnie należy, powiedz coś niewłaściwego, a trądzik będzie 24 godziny na dobę.
Jaka praca? Biblioteka pierwsza. Mam randkę, nie pamiętnik. Spokojny, a nie wybuchowy.
Ten wygasa, wygaśnie pierwszy. Odchodzę, jakbym był nie na czasie.
Pamiętnik zapełniony, jakby mi się skończyły daty. Przyjdź, żeby się zregenerować, jakbym stracił wagę.
Dlaczego wszyscy jesteście tacy wykrzywieni? co? Masz dość, wstań, zrób coś. Dużo rozmawiam, ale nic nie zrobię.
Czyje przyciski naciskasz?
Naciśnij niewłaściwy przycisk, a przycisk zostanie wciśnięty, wciśnięty, wepchnięty. Pchnij, żeby pchnąć, pchnij, by pchnąć. Nie uginamy się, nie uginamy się.
Opierając się o ścianę, wyciągamy. Teksty nie mogą się wyczerpać, duch nie może się wyczerpać.
Twardy kapelusz na moją twardą głowę, na miejscu. Jeszcze więcej pracy do wykonania, jeszcze tu nie skończyłem.
Nie zrozum źle. Noszę to, co chcę, nie patrz na to, co noszę.
Nie chcę się zakrwawić i zależy mi na tym, tak. Telefon do mnie zadzwonił, więc jestem zarozumiały, tak. Kiedyś lizałem swoje shoty po moich
Nokia. Cokolwiek robię, robię to właściwie, tak. Przyjdź bardzo daleko skąd
Byłem, kiedy tam robiłem różne rzeczy. Walls, mam dużą parę.
Sortuj płot, ja tam nie siedzę. Powiedz im, byłem tam.
Przyzwyczajony do życia w d-d-d-d-desperacji. Teraz to ta para, ta para. Nigdy nie wiadomo, która para, która para.
Hmm, wasza przyszłość wygląda trochę dwuznacznie, jesteście ważni. . . Jaka praca? Biblioteka pierwsza.
Mam randkę, nie pamiętnik. Spokojny, a nie wybuchowy.
Ten wygasa, wygaśnie pierwszy.
Odchodzę, jakbym był nie na czasie. Pamiętnik zapełniony, jakby mi się skończyły daty.
Przyjdź, żeby się zregenerować, jakbym stracił wagę. Dlaczego wszyscy jesteście tacy wykrzywieni? Żadnego zarządzania, żadnego zarządzania mną.
Zarządzaj swoim flowem, zarządzaj swoim rytmem.
Koniec z zarządzaniem menadżerem, który powinien zarządzać mną. Żadnych więcej etykiet, to ja jestem etykietą. Wyzywaj mnie, spróbuj mnie oznaczyć.
Zapukaj do swoich drzwi, jakbym był sąsiadem. Bezczelnie, bezwstydnie. Żadnego zarządzania!