Inne utwory od Riccardo Stimolo
Opis
Wokal: Riccardo Stimolo
Kompozytor: Alessandro La Cava
Autor tekstów: Alessandro La Cava
Producent: Alessandro La Cava
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Lo sai che in fondo anche il rumore ha un suo vantaggio
Che non ti fa sentire le parole
Per quante volte ti ho guardato in basso
Per altrettante volte c'eri te
Che mi facevi ancora vivere, vivere
Non mi sentivo più colpevole, colpevole
Di cercare risposte, cercare un pretesto
Per trovare a stento un mio posto nel mondo
La notte mi sembra coperta di spine
E casa mia è un labirinto da cui non so uscire
Che per salire dal fondo di questo barile
Io devo tutto a te
E un giorno tutto passerà
Ci rideremo sopra come quell'attimo in cui eravamo io e te
Sembrava tutto fantastico
Sul tetto di questa città
Come due stronzi che si fottono il mondo e a noi
Ci va bene così, ci va bene così
Allora stringimi qui
Perché di questa vita sai che non mi fiderei
Come mi fido di te
A volte resto al polo opposto
Estremista ad ogni costo
C'è chi ha ragione e chi ha anche torto
L'apocalisse sul tuo volto
Cola il mascara dal tuo occhio
E ci perdiamo tra le ombre di questo skyline
La notte mi sembra coperta di spine
E casa mia è un labirinto da cui non so uscire
Che per salire dal fondo di questo barile
Io devo tutto a te
E un giorno tutto passerà
Ci rideremo sopra come quell'attimo in cui eravamo io e te
Sembrava tutto fantastico
Sul tetto di questa città
Come due stronzi che si fottono il mondo e a noi
Ci va bene così, ci va bene così
Allora stringimi qui
Perché di questa vita sai che non mi fiderei
Come mi fido di te
E lo capisco solamente quando non ci sei
E non ti trovo mai
E un giorno tutto passerà
Ci rideremo sopra come quell'attimo in cui eravamo io e te
Sembrava tutto fantastico
Sul tetto di questa città
Come due stronzi che si fottono il mondo e a noi
Ci va bene così, ci va bene così
Allora stringimi qui
Perché di questa vita sai che non mi fiderei
Come mi fido di te
Tłumaczenie na język polski
Wiadomo, że w końcu nawet hałas ma swoje zalety
To nie sprawi, że usłyszysz te słowa
Ile razy patrzyłem na ciebie z góry
Tyle razy tam byłeś
Że wciąż sprawiłeś, że żyję, żyję
Nie czułam się już winna, winna
Szukać odpowiedzi, szukać wymówki
Ledwo odnaleźć swoje miejsce na świecie
Noc wydaje mi się usiana cierniami
A mój dom to labirynt, z którego nie wiem jak się wydostać
Niż wznieść się z dna tej beczki
Wszystko zawdzięczam Tobie
I pewnego dnia wszystko minie
Będziemy się z tego śmiać jak wtedy, gdy byliśmy ty i ja
Wszystko wyglądało świetnie
Na dachu tego miasta
Jak dwaj dupki, które pieprzą świat i nas
Nie przeszkadza nam to, nie przeszkadza nam to
Więc trzymaj mnie tutaj
Bo wiesz, że nie zaufałbym takiemu życiu
Jak ci ufam
Czasami stoję na przeciwległym biegunie
Ekstremista za wszelką cenę
Są tacy, którzy mają rację i tacy, którzy też się mylą
Apokalipsa na twojej twarzy
Ścieka tusz z oka
I gubimy się w cieniu tej panoramy
Noc wydaje mi się usiana cierniami
A mój dom to labirynt, z którego nie wiem jak się wydostać
Niż wznieść się z dna tej beczki
Wszystko zawdzięczam Tobie
I pewnego dnia wszystko minie
Będziemy się z tego śmiać jak wtedy, gdy byliśmy ty i ja
Wszystko wyglądało świetnie
Na dachu tego miasta
Jak dwaj dupki, które pieprzą świat i nas
Nie przeszkadza nam to, nie przeszkadza nam to
Więc trzymaj mnie tutaj
Bo wiesz, że nie zaufałbym takiemu życiu
Jak ci ufam
I rozumiem to tylko wtedy, gdy Cię nie ma
I nigdy cię nie znajdę
I pewnego dnia wszystko minie
Będziemy się z tego śmiać jak wtedy, gdy byliśmy ty i ja
Wszystko wyglądało świetnie
Na dachu tego miasta
Jak dwaj dupki, które pieprzą świat i nas
Nie przeszkadza nam to, nie przeszkadza nam to
Więc trzymaj mnie tutaj
Bo wiesz, że nie zaufałbym takiemu życiu
Jak ci ufam