Inne utwory od Adi Nowak
Inne utwory od Zalucki
Opis
Kompozytor, autor tekstów, wokalista: Adi Nowak
Produkcja muzyczna: Zalucki
Kompozytor, inżynier miksu, inżynier masteringu: Kuba Załucki
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Jak Flo Rida, tylko że to stan agonii.
Pilot za słab, spadamy na pas startowy, nie ma spanka. Wbijamy na kwadrat, to nie znaczy hangar.
Chcemy spaść na cztery łapy tak jak kotek, sumienia splamione jak pantery, choć wszędzie tyle pięknych kamieni, na przykład jadeit.
Mówią ci, że trzeba twardo stać na ziemi na tej karuzeli, ale chyba źle to zrozumieli. Boże!
Chcemy tak jak kiedyś zabawy na dworze, jeszcze nim kamery założyły nam obroże.
Chcę być tu i teraz, chociaż lepsze tam i wtedy.
Zamiast raj w gardzieli byliśmy w rajskim ogrodzie, kiedy mówiliśmy dziękuję, przepraszam, proszę i byliśmy wobec siebie szczerzy i nie kłamało się. Nie było barier, żadnych murek, żaden płotek.
Każdy wiedział, że pomnożysz, kiedy z bratem się podzielisz, zamiast zrobić jak najtaniej, sprzedać jak najdrożej.
Jeszcze zanim w miastach nas zamknęli jak w obozie i ulegliśmy złudzeniu, że jesteśmy wolni, bo nie ma ogrodzeń.
By osłodzić to więzienie, dobry chemik dał nam proszek. Wyniki podnoszę i piszę to w tabeli.
Wykupiony abonament u karteli, odwodniony, odspermiony, brak mi meli.
Czy to przez substancje, czy -płukanie tiurazeli? Nie wiem. -Lepię się jak playboy, zlepiony jak
Play-Doh. Akrobacje jak Nukiem czepielą awionetką.
Turlę chodnik, coś seplenię, jestem malala nad Hajwą. Kończą się przyjaźnie, kiedy kończy się mefedron.
Za wcześnie na zabawę, ale za późno na śmiech.
Za późno na miłość, ale za wcześnie na śmierć. W sam raz na poprawkę, to parzę małą kawkę.
Dla ciebie zatańczę po linie jak Dudek Dance. W prawo, w lewo, to never world Elon.
Chyba, że nie będzie już w portfelu zielonego, gdy nie będzie nawet, by wypłacić frajerom płaskiego.
Straty, mane, kanty, zdrady stary, he, he, ty, już czegoś się spodziewał?
-Low, low, low, low baterii. -Low, low, low, low, low, low.
-Low, low, low. Lądujemy. -Low, low, low, low, low, low.
Tak jak Flo Rida, tylko że to stan agonii.
Pilot za słab, spadamy na pas startowy, nie ma spanka. Wbijamy na kwadrat, to nie znaczy hangar. Na czterech łapkach.
Tak jak Flo Rida, tylko że to stan agonii.
Pilot za słab, spadamy na pas startowy, nie ma spanka. Wbijamy na kwadrat, to nie znaczy hangar. Na czterech łapkach.
Jesus susan, jumia mefe jak M&M's.
Nie wie, co to umiar, pyta, czy lubię chemseks. Kryształowa kula na wszelki wypadek pięć.
Lecę, ciągnie się za nami chmura jak chem trails. Spierdoliłem się jak Śnieżne Bractwo.
Mówię, że kocha mnie, dzięki, gdy tak śmiesznie mlaska. Mówi, że kocha ten dźwięk, kiedy kreślę kartą.
-Tak mijają dnie nocnym telemarkom. -Miga mi bateria jak ostatnie sześć bibuł.
Skręca, jakbym kości nie miał, jak filet mignon.
Nie znalazłem szczęścia, ale zgubiłem kilo. Chyba nie każdemu się uśmiecha to całe życie chwilą.
Miło, że można tyle zajebać i nie zginąć.
Anioł mi wyszeptał: "Już nie śmiguj i grzeczny bądź".
Z tego ścierwa się wypot, przepłucz, przekino, bo co znów głotamy z -tymi supy Eskimos? Teraz weź zdychaj!
-Low, -low, low, low baterii. -Low, low, low, low, low, low.
-Low, low, low. Lądujemy. -Low, low, low, low, low, low.
Tak jak Flo Rida, tylko że to stan agonii.
Pilot za słab, spadamy na pas startowy, nie ma spanka. Wbijamy na kwadrat, to nie znaczy hangar. Na czterech łapkach.
Tak jak Flo Rida, tylko że to stan agonii.
Pilot za słab, spadamy na pas startowy, nie ma spanka. Wbijamy na kwadrat, to nie znaczy hangar.
Na czterech łapkach.