Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Underdog

Underdog

2:492026-01-29

Inne utwory od Kaen

  1. Rednek
      3:08
  2. Chleb
      2:46
  3. ALLSIZES
      2:35
  4. PEAKY BLINDERS
      2:23
Wszystkie utwory

Opis

Wydany: 29.01.2026

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Czasami peace and love, a czasami szczerze kły.
Zawsze byłem underdog, a to wojownika tryb. Czasami peace and love, a czasami szczerze kły.
Zawsze byłem underdog.
Najlepszą obroną jest atak.
Już nie mam nad głową jebanego kata w postaci przeklętego, chorego kaca z Kolumbii. Na szczęście nie łapie mnie katar.
Słowianinem jestem, tak samo mój tata. To z dziada, pradziada słowiańska bataha.
W tych żyłach przepływa do życia ten zapał, bo w życiu się liczy ta włożona praca.
Nie szmata, nie szata, bez kasa to szatan, to zdrada, to wada, to strata, to krata w karatach. Zapłata za lata na ratach. Ja latam, ja gadam, ja gadam jak marszal.
Diury się sypią, liryczny to tartak. Do plebsu należę, nie pracuje szlachta.
Do pracy mam ręce, więc lecę na maksa, by nigdy te kiszki nie grały mi marsza.
Szydzą dzieciaki z dzieciaków, że w domu jest skromnie, że dziurawe buty, że tata nie kupił Jordanów, bo tata niestety to nie ma na ruchy.
Ten rudy, ta gruba, ten chudy, ta suka, ten gubi się w ruchach na skróty.
Łyk wódy do czuba, do zguby ta gruda, ten skuty, ten upadł, zatruty.
Po co ta cała nienawiść zrodzona przez haram ma sari? Znów nowa choroba na bani.
Na szacie logotyp Armani, w Hiltonie śniadanie jak Paris. W kredycie się toczy Ferrari.
Życie na pokaz czasami rujnuje, zostawia cię typie z długami. Ratatatata jak Scarface, jak Iceberg mam luksus.
Wychodzę wysoko jak Eiffel. Jest fajnie, więc luz już.
Moim luksusem to moja rodzina. Dzięki muzyce to ciepła jest zima.
Od kiedy ruszyła szalona machina, człowieku, poświęcam się temu nad wyraz. Daję ci siebie, bóle i troski.
Każdy ma defekt. Wyciągnij wnioski. Daję ci siebie. Człowiek ze zgliszczy.
To życie w niebie zawsze wyniszczy. Ej! Słowa to moje naboje, to moje wkurwienie, to szczęście.
Ej! Najpierw serducho włożone do pracy, by później był payday. Ej!
W iluzji żyjemy, fałszywe gówno widzimy na fejsie. Ej!
Z pozoru para się kocha, naprawdę nie kocha, to ferment. Ej! Co by nie było, to niesiemy prawdę.
Na przypale, z fartem, na diecie i z fajsem. Idziemy na całość, tak samo jak Chajzer.
Nieważne, że bajzel, nieważne, że parter, a wredna ta suka puściła cię kantem.
Podniesiesz się, życie ci dane jest skarbem. To złoto jak Alpen i złoto jak Amber.
Czasami peace and love, a czasami szczerze kły.
Zawsze byłem underdog, a to wojownika tryb. Czasami peace and love, a czasami szczerze kły.
Zawsze byłem underdog, a to wojownika tryb.

Obejrzyj teledysk Kaen - Underdog

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam