Inne utwory od Chivas
Opis
Wokalista: Chivas
Producent, kompozytor Autor tekstów: Krystian Gierakowski
Kompozytor, producent, inżynier miksu: Jan Szarecki
Inżynier masteringu: Albert Markiewicz
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Te numery to od zawsze była spowiedź
Ciągle pokłócone z Bogiem, to na głowie miałem rogi
Przy mnie używany Mac no i zajebany Logic
(Co jest, co jest, co jest)
Gdy robię to gówno sam, cały czas
A czuję, jakbym w kółko wyrzygiwał coś na płótno
Nie wiem, czy będzie tak zawsze
Demony też muszą spać, może za parę lat
Może kiedyś w końcu pójdą
Brzuch mnie nakurwia od wczoraj
Zabukowali mi koncert za pięć koła
Czuję się jak przelicytowany towar
Biorę zioma za DJ-kę
Życie dało tylko rękę, a ja ciągle chciałem więcej
Kurwo
Nawet nie wiesz jak, chciałbym móc to poczuć jeszcze raz
Smutne oczy z rozbitego szkła
Ciągle chciały więcej, oddałem krew, żeby wziąć co najlepsze
Ale to nie wróci już, ale to nie wróci już
Pewnie powiesz nikt normalny by nie tęsknił przecież
Zupy z saszetki, jakiś Red Bull i tak przez cały dzień
Ta jedna koszulka z merchu i tak przez cały miesiąc
Body chain z Obi, a nie jakieś fake VVS
Dalej próbuję się odtworzyć, jakbyś mierzył do mnie z broni
To czuję się, jakbym chodził do amerykańskiej szkoły
Na stole około trzydzieści stron umowy (co?)
Na stole cyrograf od Sony (czemu?)
Pojebane, kąpię się w szampanie, bo tego nie podpisałem
Tak na mały palec, Boże, Szpaku, dzięki, że się odezwałeś wtedy
Sam nie umiałem w to uwierzyć
Nawet nie wiesz jak, chciałbym móc to poczuć jeszcze raz
Smutne oczy z rozbitego szkła
Ciągle chciały więcej, wylałem krew, żeby wziąć co najlepsze
Ale to nie wróci już, ale to nie wróci już