Inne utwory od Kamil Bednarek
Opis
Kompozytor: Martyna Jelita
Kompozytor: Radosław Pilarz
Kompozytor: Kamil Bednarek
Kompozytor: Dawid Broszczakowski
Autor tekstu: Martyna Jelita
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
. . . Liczymy błędy jak złote monety.
Nie wypada nam na głos śnić. Cofamy się przed linią mety. Nie wolno nam patrzeć, gdzie nogi chcą iść.
Po samych siebie stoimy w kolejkach. Skoczyć chcemy, trzyma nas lęk.
Mówimy, że to broni nas ręka. Czyja? Bo Boska na pewno nie!
A co gdyby tak się nie bać?
Bo są jeszcze inne nieba, gdzie na końcu trafić trzeba, choćby nie wiem co.
Miód i mleko nie ma przelać, bo są jeszcze inne nieba, gdzie sam Bóg z nudów wzdycha na to nasze zło.
OooOOoo!
OooOOoo!
Przekraczam prędkość, zbieram mandaty, póki odwaga naciska na gaz.
Jeszcze jest szansa dogonić te światy. Jeszcze jest szansa dotknąć tych prawd.
Nie przyglądam się życiu, nie czekam na morał.
Skoczyć mogę, nie trzyma mnie lęk, nie mówi już, nie gdzie jest wola. Czyja? Bo Boska na pewno nie. A co gdyby tak się nie bać?
Bo są jeszcze inne nieba, gdzie na końcu trafić trzeba, choćby nie wiem co.
Miód i mleko nie ma przelać, bo są jeszcze inne nieba, gdzie sam Bóg z nudów wzdycha na to nasze zło.
Na to nasze zło. OooOOoo!
OooOOoo!