Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Давай залишимось ніким і будемо просто жить.
Давай мовчимо мов раби, щоб було легше на душі.
Давай ми випустим собак з усіх притулків. Давай кохатися, але тільки без прелюдій.
Давай влаштуємо пожежу в моїй каюті, бо це так юді. Стискаєш губи.
Моя любов, чому ти плачеш, якщо усе між нами нічого не значить? Моя любов, ти нею пахнеш.
Скажи мені, що і куди ти мене тягнеш? Ти як останній парадокс, який я не пережив досі.
Вдихаю я її волосся і бачу, як сосни знову зсипаються, мов під дощ.
Ти як останній парадокс, який я не пережив досі.
Вдихаю я її волосся і бачу, як сосни знову зсипаються, мов під дощ.
Я сховав би тебе у собі від усього на світі стихійного лиха і злетів би з тобою, навіть якщо будуть обрізані мої крила.
Ти сама не своя і зі мною поводиш себе наче холодна кула. Як таракани ми розбіжимося до самого теплого світлого літа.
Ти як останній парадокс, який я не пережив досі.
Вдихаю я її волосся і бачу, як сосни знову зсипаються, мов під дощ.
Ти як останній парадокс, який я не пережив досі.
Вдихаю я її волосся і бачу, як сосни знову зсипаються, мов під дощ.
Tłumaczenie na język polski
Pozostańmy nikim i po prostu żyjmy.
Milczmy jak niewolnicy, żeby było lżej na duszy.
Wypuśćmy psy ze wszystkich schronisk. Kochajmy się, ale tylko bez preludiów.
Rozpalmy ogień w mojej chatce, bo jest tak fajnie. Zaciskasz usta.
Kochanie, dlaczego płaczesz, skoro wszystko między nami nic nie znaczy? Kochanie, pachniesz tym.
Powiedz mi, co i dokąd mnie ciągniesz? Jesteś jak ostatni paradoks, którego jeszcze nie doświadczyłem.
Wdycham jej włosy i widzę, jak sosny znów spadają niczym deszcz.
Jesteś jak ostatni paradoks, którego jeszcze nie doświadczyłem.
Wdycham jej włosy i widzę, jak sosny znów spadają niczym deszcz.
Ukryłbym Cię w sobie przed wszystkimi klęskami żywiołowymi na świecie i poleciałbym z Tobą, nawet gdyby moje skrzydła zostały podcięte.
Nie jesteś sobą i traktujesz mnie jak zimną wieżę. Jak karaluchy rozproszymy się do najcieplejszego, jasnego lata.
Jesteś jak ostatni paradoks, którego jeszcze nie doświadczyłem.
Wdycham jej włosy i widzę, jak sosny znów spadają niczym deszcz.
Jesteś jak ostatni paradoks, którego jeszcze nie doświadczyłem.
Wdycham jej włosy i widzę, jak sosny znów spadają niczym deszcz.