Opis
Producent: złamanykidzz
Producent: IRBIS
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Con te stavo incastrato in una dipendenza, ah.
Ora sei solo un'altra sigaretta spenta, ah.
E io di mozziconi ho già la casa piena.
Ti amo così tanto che ti faccio pena, ah.
Ma io l'ho visto come mi guardavi quella sera mentre cantavo e ti sei sciolta piano piano, ma poi è ritornato l'inverno.
Alex mi ha detto che mi stai solo usando perché sai che ti vedo davvero. Io volevo solo sentirmi leggero almeno per un momento.
Un aquilone si perde nel cielo.
È volato via con la bufera.
Quando atterrerà forse lo troverò, ma io forse gli regalerò un sorriso.
Ero perso in quella merda, a casa mia ci sono sempre mille sigarette attorno.
Il tuo rifletto sopra il mio cuscino bianco, da tre mesi non lo amo, mi hai lasciato in astinenza. Ma forse è meglio così. Ho scritto tre canzoni, non cambiata la vita.
Mi hai lasciato così, con la coscienza sporca, poi mi sono ripulito.
Perché ti ho vista quella sera come mi guardavi mentre cantavo e ti sei sciolta piano piano, ma poi è ritornato l'inverno.
Martino mi ha detto che sto impazzendo solo perché ci tengo davvero.
Io volevo solo sentirmi leggero almeno per un momento.
Un aquilone si perde nel cielo.
È volato via con la bufera.
Quando atterrerà forse lo troverò, ma io forse gli regalerò un sorriso.
Tłumaczenie na język polski
Przez ciebie utknąłem w uzależnieniu, ach.
Teraz jesteś tylko kolejnym niezapalonym papierosem, ach.
A ja już mam dom pełen tyłków.
Kocham cię tak bardzo, że mi cię szkoda, ach.
Ale widziałem, jak patrzyłeś na mnie tamtego wieczoru, kiedy śpiewałem, i powoli topniałeś, ale potem wróciła zima.
Alex powiedział mi, że wykorzystujesz mnie tylko dlatego, że wiesz, że naprawdę cię widzę. Chciałam choć przez chwilę poczuć się lekko.
Latawiec gubi się na niebie.
Odleciał wraz z burzą.
Kiedy wyląduje, może go odnajdę, ale może dam mu uśmiech.
Zagubiłem się w tym gównie, u mnie w domu zawsze jest tysiąc papierosów.
Twoje odbicie nad moją białą poduszką, nie kocham go od trzech miesięcy, zostawiłeś mnie w abstynencji. Ale może tak będzie lepiej. Napisałem trzy piosenki, ale to nie zmieniło mojego życia.
Zostawiłeś mnie w takim stanie, z wyrzutami sumienia, a potem się oczyściłem.
Ponieważ widziałem cię tego wieczoru, gdy patrzyłeś na mnie, gdy śpiewałem, i powoli topniałeś, ale potem wróciła zima.
Martino powiedział mi, że zwariuję tylko dlatego, że naprawdę mi zależy.
Chciałam choć przez chwilę poczuć się lekko.
Latawiec gubi się na niebie.
Odleciał wraz z burzą.
Kiedy wyląduje, może go odnajdę, ale może dam mu uśmiech.