Opis
Artysta: Frei.Wild
Producent: Philipp Burger
Producent: Stephan Zeh
Producent: Alex Łysjakow
Producent: Jörg „Warthy” Wartmann
Wokal, kompozytor, autor tekstów: Philipp Burger
Mikser: Stephan Zeh
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Worauf hast du gewartet, um es mir zu sagen?
Sag, wolltest du das Kreuz echt alleine tragen?
Sag, fühltest du dich schuldig? Warum schwiegst du so lang?
Du weißt, ich wär auch diesen Weg zusamm'n mit dir gegang'n
Vergib mir diese Tage, ich wusste nichts davon
Wir schau'n nicht mehr zurück, wir schau'n zusamm'n nach vorn
Egal, wie es auch ausgeht, noch ist nichts verlor'n
Du und ich zusamm'n, wir schaffen das schon
Wir schaffen das schon
Fürchte dich nicht, lehn dich an mich
Es bleibt so, wie es war
Ich bin immer für dich da
Hab keine Angst, renn auch vor nichts davon
Was immer du brauchst, ich breche für dich auf
Weiß ist manchmal so schwarz und schwarz ist manchmal so weiß
Meine Seele kennt beides, Flammen und Eis
Will dich trösten, dich aufbau'n, dir zeigen, dass es geht
Du bist stärker als ich, also geh' ihn'n den Weg
Erlaub mir vier Worte: Du bist nicht allein
So war es schon immer und so wird es bleiben
Vertrau mir, ich weiß es, schon bald wirst du's seh'n
Liegt das hinter dir, wirst wieder lachen und leben
Wirst wieder lachen und leben
Fürchte dich nicht, lehn dich an mich
Es bleibt so, wie es war
Ich bin immer für dich da
Hab keine Angst, renn auch vor nichts davon
Was immer du brauchst, ich breche für dich auf
Ich breche für dich auf
Ich breche für dich auf
Fürchte dich nicht, lehn dich an mich
Es bleibt so, wie es war
Ich bin immer für dich da
Hab keine Angst, renn auch vor nichts davon
Was immer du brauchst, ich breche für dich auf
Ich breche für dich auf
Ich breche für dich auf
Tłumaczenie na język polski
Na co czekałeś, żeby mi powiedzieć?
Powiedz mi, czy naprawdę chciałeś sam nieść krzyż?
Powiedz, czy czułeś się winny? Dlaczego tak długo milczałeś?
Wiesz, że też poszedłbym tą drogą z tobą
Wybacz mi dzisiaj, nie wiedziałem o tym
Nie oglądamy się już wstecz, patrzymy razem w przyszłość
Nieważne, jak się okaże, nic jeszcze nie jest stracone
Ty i ja razem, możemy tego dokonać
Możemy to zrobić
Nie bój się, oprzyj się na mnie
Pozostaje tak jak było
Zawsze jestem do Twojej dyspozycji
Nie bój się, nie uciekaj od niczego
Cokolwiek będziesz potrzebować, wyruszę po ciebie
Białe jest czasami tak czarne, a czerń jest czasami tak białe
Moja dusza zna jedno i drugie: ogień i lód
Chcę Cię pocieszyć, podbudować, pokazać, że można
Jesteś silniejszy ode mnie, więc idź jego drogą
Pozwólcie, że powiem cztery słowa: Nie jesteście sami
Tak zawsze było i tak pozostanie
Zaufaj mi, wiem, że wkrótce to zobaczysz
Gdy już to będziesz mieć za sobą, będziesz się śmiać i znowu żyć
Będziesz się śmiać i znowu żyć
Nie bój się, oprzyj się na mnie
Pozostaje tak jak było
Zawsze jestem do Twojej dyspozycji
Nie bój się, nie uciekaj od niczego
Cokolwiek będziesz potrzebować, wyruszę po ciebie
Wychodzę dla ciebie
Wychodzę dla ciebie
Nie bój się, oprzyj się na mnie
Pozostaje tak jak było
Zawsze jestem do Twojej dyspozycji
Nie bój się, nie uciekaj od niczego
Cokolwiek będziesz potrzebować, wyruszę po ciebie
Wychodzę dla ciebie
Wychodzę dla ciebie