Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu MUERTO EN VIDA

MUERTO EN VIDA

4:02Album HIJOS DE LA RUINA VOL. 4 2026-01-16

Inne utwory od Natos y Waor

  1. NO SÉ
      3:13
  2. HIJOS DE LA CAPITAL
      4:08
  3. PENAS Y GLORIAS
  4. OTRA VEZ
      2:13
  5. FIRST CLASS
      2:10
  6. LA TRAMPA
      3:15
Wszystkie utwory

Inne utwory od Recycled J

  1. NO SÉ
      3:13
  2. HIJOS DE LA CAPITAL
      4:08
  3. PENAS Y GLORIAS
  4. OTRA VEZ
      2:13
  5. FIRST CLASS
      2:10
  6. LA TRAMPA
      3:15
Wszystkie utwory

Inne utwory od Hijos de la Ruina

  1. NO SÉ
      3:13
  2. HIJOS DE LA CAPITAL
      4:08
  3. PENAS Y GLORIAS
  4. OTRA VEZ
      2:13
  5. FIRST CLASS
      2:10
  6. LA TRAMPA
      3:15
Wszystkie utwory

Opis

Kompozytor: Gonzalo Cidre Aranaz

Kompozytor: Fernando Hisado Maldonado

Kompozytor: Jorge Escorial Moreno

Mistrz: Koar

Producent: SokeThugPro

Producent: Pablo Gareta

Producent: Bombony Montana

Aranżer: Jaackstone

Organizator: BatzOut

Inżynier nagrań wokalnych: Pablo Gareta

Inżynier nagrań wokalnych: SokeThugPro

Inżynier nagrań wokalnych: Alex Cappa

Mikser: Pablo Gareta

Mikser: SokeThugPro

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Yeah, Hijos de la Ruina. Hijos de la Ruina, Hijos de la Ruina.
Dice: a base de brechas y desabrochar, antes de nacer Diorchar y de coronar los charts.
Cinturón Goyard, calavera en el collar, ayer parecía de coña lo que solíamos soñar y hoy me siento Goya, loco, dando pinceladas.
No sé si es la paranoia o el coñac, pero aún sigo como un perro con un saco de huesos de cristal, en busca de una gata loca que arañar y acariciar.
Donde había telarañas, con salero y maña, tres macarras daban caña, Malasaña y Tribunal.
Pregunta en España, da igual mainstream o underground, ninguno de estos legañas podrá pisarme el fregado.
Solo sé sembrar, bregar y derrochar, trasnochar y tocar, llenarlo como un all cast.
Me dicen de delegar, yo soy más de dale gas por la jeta y acelera, puto, con el run, run. Mira mis lágrimas salás, sin alas aprendimos a planear, sin plan B ni plan
C, porque salió el A. Si salía, volvía de día, porque todo daba igual.
Yo era leyenda legal, de mantel o ilegal, buscando una Penélope, una Mónica en el bar.
Encontré una reina mora que me supo enamorar y el nombre de mi grupo en una placa dorada.
He viajado por ciudades y he dormido en un parque, he despertado con modelos sin saber ni su nombre.
He gastado en champán un dinero inaceptable, eso no se lo contéis a mi madre.
Perdí la cuenta de las veces que juré, palabras vacías que más tarde se llevó el aire.
Todas las veces que peleé a la pared, una conciencia intranquila no se la deseo a nadie.
A veces pienso que no me merezco esto y otras que si yo no estoy, queda vacante el primer puesto.
Fui arrogante sin tener donde caerme muerto y ahora que puedo vacilar, no quiero.
Pero si supieran lo que vale mi tiempo, entenderían mi enfado cuando el de adelante va lento.
Le doy larga si adelanto, la goma en el asfalto, en mi palmarés más despedidas que lo siento. Y ya no queda nada abierto, y el camello no me coge billetes de quinientos.
Nunca fui de cocinar a fuego lento, soy más de quemarlo todo hasta los cimientos.
Tengo más alergias que alegrías, y a estas alturas de la peli no estamos para tonterías.
Como donde nací, las estrellas no se veían, nos guiamos por las luces de la Gran Vía.
Cerré los ojos para dejar de estar ciego, se creían que vendía humo hasta que vieron el fuego.
Solo queríamos vivir de cantar y repetimos la mentira hasta que un día fue verdad. Nunca lo hice por la fama o el dinero, gano y pierdo porque juego.
Fui pobre en un pueblo pijo, pero le eché huevos y ahora soy rico en un barrio obrero.
Quédate el champán, las flores y el trofeo, ya me cansé de quedar primero.
Ponme la navaja en el cuello como el barbero y quítamelo todo, que lo gano de nuevo.
Y es verdad que la vida está guapa, aunque a veces es puta, aunque a veces se escapa.
Y es más fácil echarte la culpa que pedir disculpas cuando lo hago mal.
Lloro por tener al viejo enfermo, hasta que pienso que mi hermano tiene al suyo en el cielo. Tengo sueño, pero no me duermo.
Hace tanto frío en el invierno y te salgo a buscar, pero no encuentro nada que me merezca la pena recordar.
Y ya estoy muerto por dentro, estoy muerto en vida, estoy muerto en vida, estoy muerto en vida.

Tłumaczenie na język polski

Tak, Dzieci Ruiny. Dzieci ruiny, dzieci ruiny.
Mówi: oparta na lukach i rozpinaniu, zanim narodził się Diorchar i zdobył koronę list przebojów.
Pas Goyarda, czaszka na naszyjniku, wczoraj to co nam się śniło, wydawało się żartem, a dziś czuję się jak Goya, szalony, robiący pociągnięcia pędzlem.
Nie wiem, czy to paranoja, czy koniak, ale nadal jestem jak pies z workiem szklanych kości, szukający szalonego kota do drapania i głaskania.
Tam, gdzie była pajęczyna, z solniczkami i umiejętnościami, ciężko pracowało trzech zbirów, Malasaña i Trybunał.
Zapytaj w Hiszpanii, nie ma znaczenia, mainstream czy underground, żaden z tych włóczęgów nie będzie w stanie stanąć mi na drodze.
Umiem tylko siać, walczyć i marnować, nie spać do późna i bawić się, wypełniać wszystko jak szalony.
Mówią mi, żebym delegował zadania, jestem bardziej przebojowy i przyspieszam, do cholery, biegnij, biegnij. Spójrz na moje łzy, bez skrzydeł nauczyliśmy się planować, bez planu B i planu
C, ponieważ A wyszło. Jeśli wychodził, wracał w ciągu dnia, bo wszystko było nieważne.
Byłem legalną, obrusową lub nielegalną legendą, szukającą Penelopy, Moniki przy barze.
Znalazłem mauretańską królową, w której się zakochałem i nazwę mojej grupy na złotej tabliczce.
Jeździłem po miastach, spałem w parku, budziłem się z modelkami, nawet nie znając ich imion.
Wydałem niedopuszczalną ilość pieniędzy na szampana, nie mów tego mojej matce.
Straciłem rachubę, ile razy przeklinałem, puste słowa, które później rozwiały się.
Przez cały ten czas, gdy walczyłem ze ścianą, nie życzyłem nikomu niepokojów sumienia.
Czasami myślę, że na to nie zasługuję, a innym razem, że jeśli mnie nie będzie, pierwsze miejsce będzie wolne.
Zachowałem się arogancko, nie mając gdzie umrzeć, a teraz, kiedy mogę się wahać, nie chcę.
Ale gdyby wiedzieli, ile wart jest mój czas, zrozumieliby mój gniew, gdy ten z przodu jest powolny.
Jeśli pojadę dalej, pominę to, guma na asfalcie, w moim dorobku jest więcej pożegnań niż przeprosin. I nie ma już nic otwartego, a dealer nie bierze ode mnie banknotów pięciosetowych.
Nigdy nie byłem wolnowarem, raczej twardo stąpam po ziemi.
Mam więcej alergii niż radości i na tym etapie filmu nie mamy ochoty na bzdury.
Podobnie jak tam, gdzie się urodziłem, nie było widać gwiazd, prowadziły nas światła Gran Vía.
Zamknąłem oczy, żeby przestać być ślepym, myśleli, że sprzedaję dym, dopóki nie zobaczyli ognia.
Chcieliśmy po prostu zarabiać na życie śpiewaniem i powtarzaliśmy to kłamstwo, aż pewnego dnia okazało się to prawdą. Nigdy nie robiłem tego dla sławy ani pieniędzy. Wygrywam i przegrywam, bo gram.
Byłem biedny w eleganckim mieście, ale dałem z siebie wszystko i teraz jestem bogaty w dzielnicy robotniczej.
Zatrzymaj szampana, kwiaty i trofeum, mam dość bycia pierwszym.
Załóż mi brzytwę na szyję jak fryzjer i zdejmij ją, a znowu wygram.
I prawdą jest, że życie jest piękne, chociaż czasem jest dziwką, choć czasem umyka.
A łatwiej jest obwiniać siebie, niż przepraszać, gdy zrobię coś złego.
Płaczę, że staruszek jest chory, aż pomyślę, że mój brat ma swojego w niebie. Jestem śpiąca, ale nie zasypiam.
Zimą jest tak zimno, że wychodzę cię szukać, ale nie mogę znaleźć niczego wartego zapamiętania.
I jestem już martwy w środku, jestem martwy w życiu, jestem martwy w życiu, jestem martwy w życiu.

Obejrzyj teledysk Natos y Waor, Recycled J, Hijos de la Ruina - MUERTO EN VIDA

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam