Opis
Producent: qwzbtw0
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Называю тебя котиком каждое утро, веду себя навязчиво, со мной, наверное, нудно.
Спрашиваю о том, что ты не хочешь отвечать, часто загоняюсь и стесняюсь написать. Возможно, между нами все же что-то есть.
Ты и правда меня видишь, так ли это, Рич?
Меня пугает то, что может будет со мной дальше: успеем сделать более или разойдемся раньше.
Конечно же, успеем, подожди пару недель. Упадаешь постоянно, запиваешь на людей.
Я ненавижу то, как ты себя со мной ведешь.
Ты постоянно обещаешь и ты постоянно врешь.
И каждый раз не проходит и день, ты кричишь на бабочек, кричишь на всех людей. Мне с тобой плохо, но останься на часок.
Ты сделаешь мне хуже, но останься на часок. Ты вертишься назад и снова делаю я больно.
Пишу тебе стихи, но я не чувствую колоколь. Становишься холоднее, больше ко мне льется тебе дождь.
Опять лежу одна, со мной полная потолок. С тобой ничего не получится, знаю заранее.
Давай не будем мучиться. Снова что-то чувствую и это обманчиво.
Боюсь начинать, ведь не умею заканчивать.
До мгновенной ссоры тридцать два часа, пока мы с тобой обидимся, наступит зима.
Ощущаю твой холод и ты чувствуешь мой. Ты в шутку называешь меня будущей женой.
О чем говорить и чувствовать, если можно спеть, отправлять серые картинки друг друга и греть?
Ты спрячешь мой холод в свои рукава. Надеюсь, я увижу, как горят твои глаза.
Если все, что в них неправда, я потом перезвоню. Спасибо, мне уже не надо.
Меня что-то беспокоит, для тебя это ничего. Проблема не в тебе, это просто не мое.
И каждый раз не проходит и день, ты кричишь на бабочек, кричишь на всех людей.
Мне с тобой плохо, но останься на часок.
Ты сделаешь мне хуже, но останься на часок. Ты вертишься назад и снова делаю я больно.
Пишу тебе стихи, но я не чувствую колоколь. Становишься холоднее, больше ко мне льется тебе дождь.
Опять лежу одна, со мной полная потолок.
Tłumaczenie na język polski
Codziennie rano nazywam Cię kotem, zachowuję się natrętnie, prawdopodobnie jestem przy Tobie nudny.
Pytam o rzeczy, na które nie chce się odpowiedzieć, często ogarnia mnie przytłoczenie i waham się z napisaniem. Może jednak coś między nami jest.
Naprawdę mnie widzisz, prawda, Rich?
Boję się tego, co może mnie dalej spotkać: będziemy mieli czas na więcej, albo wcześniej zerwiemy.
Oczywiście, że tak, wystarczy poczekać kilka tygodni. Ciągle upadasz, pijesz na ludziach.
Nienawidzę sposobu, w jaki mnie traktujesz.
Ciągle obiecujesz i ciągle kłamiesz.
I za każdym razem, gdy nie mija dzień, krzyczysz na motyle, krzyczysz na wszystkich ludzi. Źle się z tobą czuję, ale zostań na godzinę.
Pogorszysz mi sytuację, ale zostań na godzinę. Odwracasz się i znowu cię ranię.
Piszę dla Ciebie wiersze, ale nie czuję dzwonka. Stajesz się zimniejszy, deszcz leje w moją stronę coraz bardziej.
Znów leżę sam, sufit jest mną wypełniony. Nic ci nie wyjdzie, wiem to z góry.
Nie cierpmy. Znowu coś czuję i to zwodnicze.
Boję się zacząć, bo nie wiem jak skończyć.
Do natychmiastowej kłótni pozostały trzydzieści dwie godziny, podczas gdy ty i ja jesteśmy obrażeni, nadejdzie zima.
Czuję twoje zimno, a ty czujesz moje. Żartobliwie nazywasz mnie swoją przyszłą żoną.
O czym rozmawiać i czuć, skoro można śpiewać, przesyłać sobie szare obrazki i rozgrzewać się?
Ukryjesz mój chłód w swoich rękawach. Mam nadzieję, że zobaczę, jak rozświetlają ci się oczy.
Jeśli nie wszystko w nich jest prawdą, oddzwonię później. Dziękuję, już tego nie potrzebuję.
Coś mnie niepokoi, dla ciebie to nic. Problem nie leży w Tobie, tylko nie jest mój.
I za każdym razem, gdy nie mija dzień, krzyczysz na motyle, krzyczysz na wszystkich ludzi.
Źle się z tobą czuję, ale zostań na godzinę.
Pogorszysz mi sytuację, ale zostań na godzinę. Odwracasz się i znowu cię ranię.
Piszę dla Ciebie wiersze, ale nie czuję dzwonka. Stajesz się zimniejszy, deszcz leje w moją stronę coraz bardziej.
Znów leżę sam, sufit jest mną wypełniony.