Opis
Producent: Álvaro Rodríguez Barroso
Autor tekstów: Roberto Iniesta
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Me levanto de la cama
Me he levantado sin ganas
Esta noche es que no he dormido bien
Y me he mirado en el espejo
Y no estaba allí mi reflejo
He debido de desaparecer
Noto que algo me falta hoy para ser
Que me falta hoy para estar
Y como si me faltara peso
Consciente de mi volatilidad
Me he empezado a disipar
Y ya solo espero tu regreso
Hoy no he probado bocado, quién sabe si mañana
Sé que estoy más delgado, he perdido las ganas
Necesito que vengas, que vengas y me agarres
Necesito que vengas, que se me lleva el aire
No quisiera molestarte
Pero es que te veo ausente
Mataría yo, mataría
Por estar en otra parte
Yo ya he estado en el infierno
Cuéntame cómo te sientes
Mataría yo, mataría
Por estar en este instante
Noto que algo me falta hoy para ser
Que me falta hoy para estar
Y como si me faltara peso
Consciente de mi volatilidad
Me he empezado a disipar
Y ya solo espero tu regreso
Hoy no he probado bocado, ya comeré mañana
Sé que estoy más delgado y he perdido las ganas
Necesito que vengas tú para sujetarme
Necesito que vengas, que se me lleva el aire
He venido a decirte que estaba
Abrazado tan fuerte a la nada
Que he perdido el contacto con mi piel
Sí, con mi propia piel
Y enredado entre mis desvaríos
Me he abrazado tan fuerte al vacío
Que he acabado por desaparecer
Venme a ver, a ver, venme a visitar
Ven a ver si das conmigo
Venme a ver, a ver, ven a averiguar
Dónde coño me he metido
Venme a ver, a ver, ya nada es igual
Por aquí pasaba un río
Venme a ver, a ver si es casualidad
Que nos hayamos perdido
Hoy tampoco he probado bocado, ya comeré mañana
Sé que estoy más delgado y he perdido las ganas
Necesito que vengas tú para sujetarme
Necesito que vengas que se me lleva el aire
Tłumaczenie na język polski
Wstaję z łóżka
Obudziłem się bez pragnienia
Dziś nie spałem dobrze
I spojrzałem w lustro
A mojego odbicia tam nie było
Musiałem zniknąć
Zauważam, że dzisiaj czegoś brakuje
Czym dzisiaj muszę być
I jakby brakowało mi wagi
Świadomy mojej zmienności
Zacząłem się rozpraszać
A ja tylko czekam na twój powrót
Dzisiaj nic nie jadłam, kto wie, czy jutro
Wiem, że jestem szczuplejsza, straciłam ochotę
Musisz przyjść, przyjść i złapać mnie
Musisz przyjść, powietrze mi uchodzi
Nie chciałbym ci przeszkadzać
Ale widzę, że jesteś nieobecny
Zabiłbym, zabiłbym
Za bycie gdzie indziej
Byłem już w piekle
Powiedz mi, jak się czujesz
Zabiłbym, zabiłbym
Za bycie w tej chwili
Zauważam, że czegoś dzisiaj brakuje
Czym dzisiaj muszę być
I jakby brakowało mi wagi
Świadomy mojej zmienności
Zacząłem się rozpraszać
A ja tylko czekam na twój powrót
Nic dzisiaj nie jadłam, zjem jutro.
Wiem, że jestem szczuplejsza i straciłam ochotę
Musisz przyjść i mnie przytulić
Musisz przyjść, powietrze mi uchodzi
Przyszedłem ci powiedzieć, że tak
Przytulanie tak mocno, że nic
Że straciłam kontakt ze skórą
Tak, z własną skórą
I zaplątany pomiędzy moimi wędrówkami
Tak mocno przytuliłam pustkę
że w końcu zniknąłem
Przyjdź do mnie, przyjdź, przyjdź mnie odwiedzić
Przyjdź i zobacz, czy możesz mnie znaleźć
Przyjdź, zobacz, przyjdź, dowiedz się
Gdzie ja do cholery poszedłem?
Przyjdź, zobacz, zobacz, nic już nie jest takie samo
Przepływała tędy rzeka
Przyjdź, zobaczmy, czy to przypadek
że straciliśmy
Ja też dzisiaj nic nie jadłam, zjem jutro.
Wiem, że jestem szczuplejsza i straciłam ochotę
Musisz przyjść i mnie przytulić
Musisz przyjść, bo brakuje mi powietrza