Opis
Wokalista: Lory G
Wokalista: Pocho
Producent: Suma M
Autor tekstów: Lorenzo Rosa
Kompozytor: Marco Scopano
Autor tekstów: Luca Onorillo
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
-Esce dal mega tutta Dolce Gabbana.
-Sta tutta acchittata con il tacco di -Prada. -'Fregheta, mamma ma quant'è bona!
Non le parlo in dialetto se no dopo si innamora.
-Esce dal mega tutta Dolce Gabbana.
-Sta tutta acchittata con il tacco di -Prada. -'Fregheta, mamma ma quant'è bona!
Non le parlo in dialetto se no dopo si innamora. Ho così swag che la Vergine
Maria mi vuole sbattere, il mio Spirito Santo bro le fa battere le nacchere.
Metto mani sul fuoco, puoi chiamarmi Muzio Scevola.
La tua carriera, ahaha, è una bazzecola.
Fumo così verde che al sole faccio la fotosintesi, patente ritirata quindi giro con Liberty.
La frustrazione generale odio pure riscatto, la tua tipa si fa il filler ma resta uno scaldabagno.
Yo bro, compa, siamo sempre super cazzuti, dalle riunioni immescio a cavare i tartufi i- I miei compari giù fanno casino come i hooligan, girè ho fottuto L'Aquila alle sedici a Scutola, alle quindici a
Pescara, Aquilana cavalca, Teramana galoppa, milanese l'ho scacata.
Voglio una signorina caponascì che è procace, un'abruzzese verace che cuoce carne alla -brace. -Esce dal mega tutta Dolce Gabbana.
Sta tutta acchittata con il tacco di Prada.
-'Fregheta, mamma ma quant'è bona!
-Non le parlo in dialetto se no dopo si -innamora. -Esce dal mega tutta Dolce Gabbana.
Sta tutta acchittata con il tacco di Prada.
-'Fregheta, mamma ma quant'è bona!
-Non le parlo in dialetto se no dopo si -innamora.
-Abruzzese vero, in faccia ti metto la wallera, i miei compari giù fanno più casino degli hooligan.
Da me pure i vegani mangiano gli arrosticini, se va male con la trappa andiamo a fare i contadini.
Die con i compari sui divani dei locali, la bottiglia pesa un chilo, non bastano dieci mani.
Ci vedi a metà serata che parliamo come arabi e dopo tutti ubriachi andiamo a -caccia di cinghiali.
-Orecchino d'oro ai lobi, si vede lontano un miglio, nei bar di paese sanno a chi sono figlio.
Peroni 66 tutto il pomeriggio, il mio aperitivo è il tuo coma etilico.
Piacere, Boccio, fascia da capitano, il Marco Verratti del rap italiano.
Un metro e ottantadue, novanta chili di cavallo, se hai qualche problema puoi trovarmi a San Salvo.
-Esce dal mega tutta Dolce Gabbana.
-Sta tutta acchittata con il tacco di -Prada. -'Fregheta, mamma ma quant'è bona!
Non le parlo in dialetto se no dopo si innamora.
-Esce dal mega tutta Dolce Gabbana.
-Sta tutta acchittata con il tacco di -Prada. -'Fregheta, mamma ma quant'è bona!
Non le parlo in dialetto se no dopo si innamora.
Nella trappola consumano baldracca.
Tłumaczenie na język polski
-Wszystkie Dolce Gabbana wychodzą z mega.
-Jest cała ubrana w szpilki Prady. - Nie martw się, mamo, jaka ona dobra!
Nie rozmawiam z nią w dialekcie, bo później się zakocha.
-Wszystkie Dolce Gabbana wychodzą z mega.
-Jest cała ubrana w szpilki Prady. - Nie martw się, mamo, jaka ona dobra!
Nie rozmawiam z nią w dialekcie, bo później się zakocha. Mam tyle łupów, co Panna
Maria chce mnie przelecieć, mój brat z Ducha Świętego sprawia, że jej kastaniety uderzają.
Włożyłem ręce w ogień, możecie mi mówić Muzio Scevola.
Twoja kariera, haha, to bułka z masłem.
Palę tak na zielono, że dokonuję fotosyntezy na słońcu, cofnięto mi prawo jazdy, więc jeżdżę Liberty.
Nienawidzę też ogólnej frustracji, odkupienia, twoja dziewczyna dostaje wypełniacza, ale nadal podgrzewa wodę.
Hej, bracie, towarzyszu, zawsze jesteśmy super twardzieli, ze spotkań chodzę kopać trufle i- Moi kumple tam na dole robią bałagan jak chuligani, Pieprzyłem L'Aquilę o 16:00 w Scutoli, o 15:00 w
Pescara, Aquilana jedzie, Teramana galopuje, Milanese ją goniłem.
Chcę cycatą młodą damę z Caponascì, prawdziwą Abruzzę, która gotuje mięso na grillu. -Wszystkie Dolce Gabbana wychodzą z mega.
Jest cała wystrojona w szpilkach Prady.
- Nie martw się, mamo, jaka ona dobra!
-Nie rozmawiam z nią w dialekcie, bo później się zakocha. -Wszystkie Dolce Gabbana wychodzą z mega.
Jest cała wystrojona w szpilkach Prady.
- Nie martw się, mamo, jaka ona dobra!
-Nie rozmawiam z nią w dialekcie, bo później się zakocha.
-Prawdziwy Abruzzese, przyłożę ci wallerę do twarzy, moi przyjaciele tam na dole robią więcej hałasu niż chuligani.
U mnie nawet weganie jedzą kebaby, jeśli coś pójdzie nie tak z trappą, idziemy i zostajemy rolnikami.
Giń z kumplami na kanapach klubów, butelka waży kilogram, dziesięć rąk to za mało.
Widzisz nas w środku wieczoru rozmawiających jak Arabowie, a potem pijani idziemy na polowanie na dziki.
-Złoty kolczyk na płatkach, widać go na milę dalej, w wiejskich barach wiedzą, czyim jestem synem.
Peroni 66 całe popołudnie, mój aperitif to twoja śpiączka etylowa.
Miło cię poznać, Boccio, opaska kapitana, Marco Verratti włoskiego rapu.
Metr osiemdziesiąt dwa, dziewięćdziesiąt kilogramów konia. W razie problemów znajdziesz mnie w San Salvo.
-Wszystkie Dolce Gabbana wychodzą z mega.
-Jest cała ubrana w szpilki Prady. - Nie martw się, mamo, jaka ona dobra!
Nie rozmawiam z nią w dialekcie, bo później się zakocha.
-Wszystkie Dolce Gabbana wychodzą z mega.
-Jest cała ubrana w szpilki Prady. - Nie martw się, mamo, jaka ona dobra!
Nie rozmawiam z nią w dialekcie, bo później się zakocha.
W pułapce pożerają dziwkę.