Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Обстріли з шумом зривають листя, а у мене всередині тиша, бо коли чую твій сміх, я подиху по собі не лишу. Ти стрімка, мов блискавка з неба.
Я впевнений спокій моря, і в момент, коли ти потрапляєш у мене, трапляється повінь.
Я йду, відкидаючи сумнів і страх, кожен день сумнів і страх.
Навіть якщо це закінчиться зараз, я вертатимусь сюди у снах. Йду, відкидаючи сумнів і страх, кожен день сумнів і страх.
Навіть якщо це закінчиться, вертатимусь сюди у снах.
Я йду, відкидаючи сумнів і страх, кожен день сумнів і страх.
Ти йдеш поруч, і як тобі личать джинси і блиск від в очах.
Холодом рук торкнешся щоки моєї, і я здаюсь. Я примружусь, тупим і щасливим собі, як ніколи, здаюсь.
Холодом рук торкнешся щоки моєї, і я здаюсь.
Я примружусь, тупим і щасливим собі, як ніколи, здаюсь. Я йду, відкидаючи сумнів і страх, кожен день сумнів і страх.
Навіть якщо це закінчиться зараз, я вертатимусь сюди у снах.
Йду, відкидаючи сумнів і страх, кожен день сумнів і страх.
Навіть якщо це закінчиться, вертатимусь сюди у снах.
Коли я прокидаюся раніше за тебе і бачу твоє обличчя, повернуте до мого обличчя на подушці, та розпущене волосся, я користуюся нагодою і споглядаю тебе, вражений коханням.
Я боюсь, що ти розплющиш очі і прилітку збавить тебе з -викладня.
-Я йду, відкидаючи сумнів і страх, кожен день сумнів і страх.
Навіть якщо це закінчиться зараз, я вертатимусь сюди у снах. Йду, відкидаючи сумнів і страх, кожен день сумнів і страх.
Навіть якщо це закінчиться, вертатимусь сюди у снах.
Tłumaczenie na język polski
Łuskanie głośno rozrywa liście, a w środku mam ciszę, bo gdy słyszę Twój śmiech, nie mogę oddychać. Jesteś szybki jak błyskawica z nieba.
Jestem pewien, że morze jest spokojne, a gdy we mnie wejdziesz, będzie powódź.
Idę, odrzucając wątpliwości i strach, codzienne wątpliwości i strach.
Nawet jeśli to się teraz skończy, będę tu wracać w snach. Idę, odrzucając wątpliwości i strach, codzienne wątpliwości i strach.
Nawet jeśli to się skończy, będę tu wracać w snach.
Idę, odrzucając wątpliwości i strach, codzienne wątpliwości i strach.
Idziesz obok niego i jak ci się podobają dżinsy i blask w twoich oczach.
Dotykasz mojego policzka zimnymi dłońmi, a ja się poddaję. Mrużę oczy, głupia i szczęśliwa jak nigdy dotąd, poddaję się.
Dotykasz mojego policzka zimnymi dłońmi, a ja się poddaję.
Mrużę oczy, głupia i szczęśliwa jak nigdy dotąd, poddaję się. Idę, odrzucając wątpliwości i strach, codzienne wątpliwości i strach.
Nawet jeśli to się teraz skończy, będę tu wracać w snach.
Idę, odrzucając wątpliwości i strach, codzienne wątpliwości i strach.
Nawet jeśli to się skończy, będę tu wracać w snach.
Kiedy budzę się wcześniej od Ciebie i widzę Twoją twarz zwróconą do mojej na poduszce i rozpuszczone włosy, korzystam z okazji, aby kontemplować Cię, ogarnięty miłością.
Boję się, że otworzysz oczy i następny lot uratuje cię z sali wykładowej.
- Idę, odrzucając wątpliwości i strach, codzienne wątpliwości i strach.
Nawet jeśli to się teraz skończy, będę tu wracać w snach. Idę, odrzucając wątpliwości i strach, codzienne wątpliwości i strach.
Nawet jeśli to się skończy, będę tu wracać w snach.