Inne utwory od Numer Raz
Inne utwory od three.50
Inne utwory od DJ Eprom
Inne utwory od Peja
Opis
Wokal: Numer Raz
Autor tekstu: Michał Witak
Producent: trzy.50
Programista: trzy,50
Kompozytor: Damian Janoszka
Producent: DJ Eprom
Programista: DJ Eprom
Kompozytor: Michał Baj
Wokal: Peja
Autor tekstu: Ryszard Andrzejewski
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
. . . Numer raz.
-Ejo, Three Fifty, puść to jeszcze raz! -I have a dream.
Ale sen.
I have a dream. Sen dwa zero dwa pięć.
Numer raz, Rychu Peja, Three Fifty, didżejer.
Pobudka! Yo. Głucha noc, wszystkie światła już zgasły.
Moc słów to nadzieja, znów przyświeca cel jasny. Setki głów albo tysiące śnią swój sen jednej prawdy.
Własne dobro nad wszystko, niezależnie od warstwy.
Niezależny charakter, życie zasad według fasad, ocenianie jest łatwe.
Dobra passa to nie wszystko, dobro wraca jak szatan, a my wciąż śnimy jak Luther King o lepszych -czasach.
-Zmieniło się na lepsze, pozytywnie latam, a to ci dopiero numer, że tu gości nie slav tata.
To moja wizja świata, mój rap, rzeczywistość. No bo ta blokowa ławka wciąż miejscówką zajebistą.
Nawet jeśli trochę starsi, to wywalczyliśmy przyszłość.
Przez życie z godnością, broda pokryta siwizną. Uczę się na błędach, ale cóż, swe własne coraz rzadziej.
Jak muzyka bloków na playlistach jointy ważne.
Mamy sny, które znaczą coś więcej. Teraz my, choć czasami boli serce.
Szczęścia łyk to miejsce, styl, nie kasa. Koszmary przez stres, bo żyjemy według zasad.
To wciąż muza i trasa, tak wygląda moje życie.
Moje sny równolegle do jawy mają pokrycie.
Wracam z nimi deja vu, czerpię w nocy inspirację, kiedy mocno poruszony -się wybudzę, już nie zasnę.
-Wstaję z miastem, bo zasypiam wciąż z miastem. Daję dużo, tracę sporo, sen jest moim lekarstwem.
Bez pigułek zasypiam jak dziecko. Myślę o tym, co ważne, choć czasami nie jest lekko.
Ale nie ma co narzekać, warto działać w ciągu doby, bo nie popełnia błędów tylko ten, co nic nie robi. Z dala od społecznych fobii, bez uprzedzeń rasowych.
Polska kraj jak z pięknych snów, nie z doniesień prasowych.
Miałem sen o fortunie, nowe pokusy i niunie. Miałem sen, że wiele mogę, wiele umiem, rozumiem.
-Miałem sen.
-Miałem sen, że znów padał warszawski, który spłukał ulice i te wszystkie fejk maski.
Miałem sen, że oklaski już wyłącznie dla fejków.
Miałem sen, zwiedzam piekło, co -stanął z gotową kiecką.
-Miałem sen, że mi pękło parę baniek wyświetleń, że mam lat dwadzieścia mniej i że znowu jest pięknie.
Miałem sen, że sobie latam jako seryjny morderca, że policja wszystkich krajów -chce mnie wtrącić do pierdla.
-Miałem sen jak Three Fifty, że nagramy ten numer, że wygra znów hip-hop i znów frunę nad tłumem.
I have a dream.
-Miałem sen, miałem sen. -I have a dream.
-Miałem sen, miałem sen. -I have a dream.
-Miałem sen, miałem sen. -I have a dream.
Miałem sen, miałem sen.
I have, I have,
I have a dream.