Opis
Producent: Ibrahim Tilaver
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Günün birindeyim ve gücüm tam yerinde. Bulutların üzerinde, düşmanımın dilinde.
Bir tabanca ucundayım ve elimde belinde. Karanlık bir odadayım, hayallerin dibinde.
Bugün kusursuzum ama biraz huzursuzum. E yok tadım tuzum, anlatamam uzun uzun.
Koku kuzumuzun, hep ucunda burnumuzun. Hadi dostumuzun işlemesi ruhumuzda.
Sorun neyin sorum, senin sonun benim gibi. Bazen yerin dibi, bazen bir ay ışınları.
Kuvvetli ezberim hadi senin kitabına. Düşünmem yarını bırakmışken oluruna.
Ah, el zahmeti beni sersem. Ben içerken gördüm seni nerken?
Merdivenden geliyordun, nereden? Yavrum nereden, geliyordun nereden?
Dünya evim değil, yarımın önemi yok. Bu rüyayı her gün uyandıkça görüyorum.
Yanan ateşim ben kazandıkça sönüyor. Bir tarih yazınca mezara fikirlerin ölüyor.
Sonsuzluk beni ahvediyor.
Yo, yo!
Sonsuzluk beni ahvediyor.
Oov, günün birindeyim ve gücüm tam yerinde.
Bulutların üzerinde, düşmanımın dilinde. Bir tabanca ucundayım ve elimde belinde.
Karanlık bir odadayım, hayallerin dibinde. Bugün kusursuzum ama biraz huzursuzum.
E yok tadım tuzum, anlatamam uzun uzun. Koku kuzumuzun, hep ucunda burnumuzun.
Hadi dostumuzun işlemesi ruhumuzda. Sorun neyin sorum, senin sonun benim gibi.
Bazen yerin dibi, bazen bir ay ışınları. Kuvvetli ezberim hadi senin kitabına.
Düşünmem yarını bırakmışken oluruna. Ah, el zahmeti beni sersem. Ben içerken gördüm seni nerken?
Merdivenden geliyordun, nereden? Yavrum nereden, geliyordun nereden?
Tłumaczenie na język polski
Pewnego dnia odzyskam pełnię sił. Ponad chmurami, na języku mojego wroga.
Jestem już blisko pistoletu i trzymam rękę na jego talii. Jestem w ciemnym pokoju, na dnie snów.
Dzisiaj wszystko jest w porządku, ale jestem trochę niespokojny. No cóż, nie mam gustu, długo nie potrafię tego wytłumaczyć.
Zapach naszej jagnięciny zawsze mamy na czubku nosa. No dalej, dzieło naszego przyjaciela jest w naszej duszy.
Moje pytanie brzmi, w czym tkwi problem, skończysz tak jak ja. Czasem jest to dno ziemi, czasem promienie księżyca.
Moje mocne zapamiętywanie, przejdźmy do twojej książki. Nie myślę o tym, kiedy jutro wyjeżdżam.
Ach, kłopoty, głupcze. Widziałem jak piłeś, dlaczego?
Dochodziłeś ze schodów, skąd? Moje dziecko, skąd przyszedłeś?
Świat nie jest moim domem, moja połowa nie ma znaczenia. Widzę ten sen codziennie, kiedy się budzę.
Mój płonący ogień gaśnie, gdy zwyciężam. Kiedy piszesz historię, twoje idee umierają w grobie.
Wieczność mnie zabija.
Nie, nie!
Wieczność mnie zabija.
Oov, pewnego dnia wróciłem i moje siły są w sam raz.
Ponad chmurami, na języku mojego wroga. Jestem już blisko pistoletu i trzymam rękę na jego talii.
Jestem w ciemnym pokoju, na dnie snów. Dzisiaj wszystko jest w porządku, ale jestem trochę niespokojny.
No cóż, nie mam gustu, długo nie potrafię tego wytłumaczyć. Zapach naszej jagnięciny zawsze mamy na czubku nosa.
No dalej, dzieło naszego przyjaciela jest w naszej duszy. Moje pytanie brzmi, w czym tkwi problem, skończysz tak jak ja.
Czasem jest to dno ziemi, czasem promienie księżyca. Moje mocne zapamiętywanie, przejdźmy do twojej książki.
Nie myślę o tym, kiedy jutro wyjeżdżam. Ach, kłopoty, głupcze. Widziałem jak piłeś, dlaczego?
Dochodziłeś ze schodów, skąd? Moje dziecko, skąd przyszedłeś?