Inne utwory od UZUM3
Opis
Producent: Iluzja
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
I just can't drive. It's an illusion.
Ayy! Uh.
Koydan koy, rap'im sanki akıl sızı değil.
Bocam azalırken hep para makinesi. Öz- özgüveni yok, kıskançlığım belli.
Arkandan konuşan önünden yesin. Benim için acı çek, bok gibi date nasıl geçecek?
Kocaman göğüs, mini etek. Narko değilim ama çocuğu ettim paket.
Sacı da bol haset, benim cepler dolu swag. Kavuşma yeri çok değişik bir şebe.
Gözüme baksan ce sikimle mi harbi? Geldim, sıkıldım, bok gibiydi parti.
Engeli bastığında yazıyordu typing. Ew, bitch get out my way!
Yeah, hiç bozamam keyif.
Ew, bitch get out my way. Yeah, hiç bozamam keyfimi.
Ya bu nasıl bir şey? Üstünde kalmış etiket. Gittiğin yerden ben dönüyorum yedinci kez.
Ah, lütfen beni seç, lütfen beni sev. Aydınlandığını sanıyo', psikozla keş.
Type- typem ucube, aramamı sun me. Seni rezil etmeye devam, sen bana dur de.
İlgiye kabul et. Kafamdaki bu sesler susmayacak gibi. Vıdı vıdı, bi' dur be!
Tavanının altında, yani vasat. Sağlığın bende ağzında, kötü bir tat.
Yetişmeye çalışırken düştün bir tap.
Koydan koy, rap'im sanki akıl sızı değil.
Bocam azalırken hep para makinesi. Öz- özgüveni yok, kıskançlığım belli.
Arkandan konuşan önünden yesin.
Tłumaczenie na język polski
Po prostu nie mogę prowadzić. To iluzja.
Ups! Uch.
Odłóż to na bok, mój rap nie wygląda na bezmyślny.
Choć mój dług maleje, jest to zawsze maszyna do robienia pieniędzy. Nie ma pewności siebie, moja zazdrość jest oczywista.
Niech ci, którzy mówią za Twoimi plecami, jedzą od Twojego przodu. Cierp za mnie, cholera, jak przebiegnie randka?
Duże piersi, minispódniczka. Nie jestem narkotykiem, ale wziąłem dziecko jak paczkę.
Jego włosy są pełne zazdrości, moje kieszenie są pełne gadżetów. Miejsce połączenia to zupełnie inna sieć.
Jeśli spojrzysz mi w oczy, spodoba ci się mój kutas? Przyszedłem, nudziło mi się, impreza była gówniana.
Kiedy natrafiłeś na przeszkodę, pisanie oznaczało pisanie. Ew, suko, zejdź mi z drogi!
Tak, nigdy nie mogę zepsuć zabawy.
Ech, suko zejdź mi z drogi. Tak, nigdy nie mogę zepsuć sobie zabawy.
A jak to jest? Pozostała na nim etykieta. Wracam skąd wyszedłeś po raz siódmy.
Och, proszę, wybierz mnie, proszę, kochaj mnie. Uważa się za oświeconego, jest uzależniony od psychozy.
Typuj maniaku, nie dzwoń do mnie. Nie przestawaj się ośmieszać, a mówisz, żebym przestał.
Zaakceptuj zainteresowanie. Wygląda na to, że te głosy w mojej głowie nie ustają. No dalej, dalej, poczekaj chwilę!
Poniżej sufitu, więc przeciętnie. Twoje zdrowie jest w moich ustach, zły smak.
Próbując cię dogonić, upadłeś.
Odłóż to na bok, mój rap nie wygląda na bezmyślny.
Choć mój dług maleje, jest to zawsze maszyna do robienia pieniędzy. Nie ma pewności siebie, moja zazdrość jest oczywista.
Niech ci, którzy mówią za Twoimi plecami, jedzą od Twojego przodu.