Inne utwory od Adi Nowak
Opis
Kompozytor, autor tekstów, wokalista: Adi Nowak
Produkcja muzyczna, kompozytor: Voyty
Inżynier miksu, inżynier masteringu: Wojciech Warmijak
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Wygina mi szyję renifer i gryf, zgubiony na lądzie wśród liter i cyfr, i ognia, i lodu, i wojen, i głodu, gdzie chudłem od prochu i tyłem od piw.
Czy życie mi miłe, czy życie mi złe?
Zobaczyć idyllę chciałem tylko tyle: na ziemi niczyjej przekimać przedwiośnie, ululany w objęciach syren i nimf.
Wieściłem, bawiłem publikę i dziwem, zadziwem marszczyłem im brwi.
By zaznać spokoju, błądziłem od domu do domu, dzwoniłem i nie wpuścił nikt. .
Wyglądam jak flejtuch i oczy mam sine od pracy po zmierzchu i serotoninę ukradła mi ta gra pozorów i kłamstwa, i splendor, i blichtr.
, gąszczu fałszywek, gdy świeci Jupiter i kochają na niby.
Ty ciekawe, co widzą, kiedy patrzą w zwierciadła? I ciekawe, jacy są, gdy spuszczeni ze smyczy? .
Gdy nie ma kaganca, się nikt, więc nikt nie gryzie, nie kryją buractwa i kiedy są pod wpływem, stoją w gównie po szyję. Chcę być jak astronauta. Chcę być ponad tym syfem.
Wygina mi szyję renifer i gryf, zgubiony na lądzie wśród liter i cyfr, i ognia, i lodu, i wojen, i głodu, gdzie chudłem od prochu i tyłem od piw.
Czy życie mi miłe, czy życie mi złe?
Zobaczyć idyllę chciałem tylko tyle: na ziemi niczyjej przekimać przedwiośnie, ululany w objęciach syren i nimf.
Majaczymy o pokoju i kasie na remont, dobrym zdrowiu i o szczytach jak Jaś Mela, ale nie umiemy kochać i przestać zabijać zwierząt.
Nawet w naszych głowach Armagedon mieszka tam od wieków. Jam mieszanką cnoty i uzależnienia.
Gdy głoduje we mnie wilczur, chcę z nią zrobić sacrum, tak jak Mezo. Wtedy wrzeszczy we mnie biskup.
Dosyć mam już kazań jego, tak jak czekania na przyszłość, w której mnie docenią.
, a moja tułaczka się nie skończy u celu i wreszcie się zaćpał. .
Wtedy napis "porażka" na grobie wygraweruj go. Nić łez się nie waż tak. .
Choć bili mi bratka, bardziej bili Adiego i wrzucili do bagna, kiedy łechtali ego i stałem w nim po szyję. Kiedy się wykadziam, proszę Boże, daj siłę!
Wygina mi szyję renifer i gryf, zgubiony na lądzie wśród liter i cyfr, i ognia, i lodu, i wojen, i głodu, gdzie chudłem od prochu i tyłem od piw.
Czy życie mi miłe, czy życie mi złe?
Zobaczyć idyllę chciałem tylko tyle: na ziemi niczyjej przekimać przedwiośnie, ululany w objęciach syren i nimf.