Inne utwory od Deys
Inne utwory od Foux
Opis
Kompozytor: Daniel Popek
Kompozytor: Antoni Kochanowski
Kompozytor: Antoni Karczewski
Autor tekstu: Dawid Czerwiak
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Znowu nie widzę nic poza tym. Cera.
Empatia minus dziesięć, trochę apatyczny. Ty lubisz moją bladą skórę, kiedy marzniesz przy niej.
Ja parzę kawę w takie zimowe dni jak teraz. Jeszcze nie wstałaś, ja nie spałem.
Znowu noc mnie zżera. Mam w sobie tyle ładu i porządku co przedszkola.
Lecą stare piosenki, jakby wszystkie były o nas. Zapęślę na kreskówki, to mi wyłącza umysł.
Kupiłem kilka retro konsol. PS nie ma duszy. Te graty w kawalerce skanują mi części ciała.
Mam kino gwizdką z góry, co mi wzywa psyna kwadrat.
To mój dziewiąty kwadrat, nadal nie mam z tego kąta. Codziennie myślę o podróżach.
Nie widziałem słońca praktycznie wcale, spoza dołka Europy brudu.
Dzieciństwo mam na VHS-ach, mi dewą z szumu. Wywodzę się z glitch'ów, trzasków, adaptera taty.
Typie, twenty seven club. Tamci idole dziś umierali.
A tobie dalej zimno przy mojej bladej skórze i przykro mi, że nie uśmiecham się jak serial.
A tobie dalej trudno i nie mam żadnych złudzeń. Ciężko ci będzie przy mnie wytrwać, cera trwa.
A tobie dalej zimno przy mojej bladej skórze i przykro mi, że nie uśmiecham się jak serial.
A tobie dalej trudno i nie mam żadnych złudzeń.
Ciężko ci będzie przy mnie wytrwać, cera trwa.
Nadzwyczajnie chowasz się pod kocem w najszybsze place dni, tak jakby jego welur miał ci załagodzić ich sznyt.
I znowu kilka małych kłamstw we mnie. Obrało cię jak film o hi-hats.
Miałem od począć samotność i dość spiko mnie przerosła. Patrzy na mnie z góry jak macocha w bezbronnego chłopca.
I ta piąta roku pora, przyjdzie z każdym się zapoznać, gdy na drzewach kwitną pętle, a asfalt się obrysować. A ty dalej marzniesz przy moich odpałach po wódzie.
Jestem ukrytą klatką w napisach końcowych, cytuję.
Moje powroty do domu bez kluczy z najdłuższych dróg, to wybrakowane ego, krzyk o pomoc i grunt.
W głowie kosę noszę, nie trafiła na kamienie znów. Nas dwoje, a nastroje bolesne jak poród.
Nas dwoje, a nastroje bolesne jak poród.
Nas dwoje, a nastroje bolesne jak. . .
A tobie dalej zimno przy mojej bladej skórze i przykro mi, że nie uśmiecham się jak serial. A tobie dalej trudno i nie mam żadnych złudzeń.
Ciężko ci będzie przy mnie wytrwać, cera trwa.
A tobie dalej zimno przy mojej bladej skórze i przykro mi, że nie uśmiecham się jak serial.
A tobie dalej trudno i nie mam żadnych złudzeń.
Ciężko ci będzie przy mnie wytrwać, cera trwa.