Opis
Producent: Disstroke
Wokal: Efi
Autor tekstu: Justyna Kawałko
Kompozytor: Maciej Piworowicz
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Patrzą na mnie, wiem, co myślę. To jest niewygodne.
Taka prawda kłuje mocniej niż kiedykolwiek.
Nie sądziłam, że tak wcześnie ktoś mi powie: "Jest za późno, by się wspinać, progi za wysokie". Zdefiniować i wpasować w jedną kategorię.
Sieją zamęt, burzą spokój, żyżyć chcą entropię.
Są jak chwasty w fundamentach, kiedy ryją głowę. Już za późno, by się wspinać, progi za wysokie.
Żegnam się na dobre!
Trawicie mój progres.
Upadłam kolejny raz i mimo wszystko wstaję. Przebiłam kolejny mur, ty nadal twisz przy ścianie.
Żegnam się na dobre.
Nie wypłynie więcej ani jedna łza spod powiek.
To, co czuję, tajna spowiedź zgnije w moim grobie. Smutni ludzie chcą nas wciągnąć w tę ideologię.
Są zbyt słabi, by nie tonąć, wody są głębokie.
Gratulują, a gdy proszę, to nikt nie pomoże. Jak zarobię na swój laur, przyjdą na gotowe.
Są jak chwasty w fundamentach, kiedy ryją głowę.
Już za późno, by się wspinać, progi są wysokie.
Gdy tam dotrę, na pewno się dowiem. . . Zasięgi mam przerobione.
Żegnam się na dobre!
Trawicie mój progres.
Upadłam kolejny raz i mimo wszystko wstaję.
Przebiłam kolejny mur, ty nadal twisz przy ścianie. Żegnam się na dobre.
Żegnam się na dobre.