Inne utwory od Mata
Opis
BĘDĘ PREZYDENTEM :) · Mata
BĘDĘ PREZYDENTEM :)
Powiązany wykonawca: Mata
Producent, kompozytor: Jan Cała
Kompozytor: Mikołaj Vargas
Producent, kompozytor: Piotr Syrówka
Autor tekstu: Michał Matczak
Producent: Pedro
Inżynier miksu, inżynier masteringu: Janusz Walczuk
Inżynier miksu, inżynier masteringu: Albert Markiewicz
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ciągle na topie jak Nasus
Robiłem pierwsze beaty smutny na laptopie ASUS
Gada jakiś lamus, ile ma w rękawie asów
Kurwy chcą oblodzić, choć nie jadę koło lasu
Suko, będę prezydentem, który złamał każde tabu
Oni złamali przysięgę, niewierni mężowie stanu
Uwierz, że nie będzie gorzej i się zastanów
Że skoro nawet sutener może, to też bym ja mógł
Suko, będę prezydentem, ona mówi: "Zajebisty Bentley", a to Brabus
Za wiele przeszedłem, żeby czekać na autobus
Pachnę świeżo jak arabus, ty pachniesz jak świeży nawóz
Zmieszany z szamą na dowóz (szamą na dowóz, oh)
Kupiłem kwadrat koło Sejmu, chcę się wczuć pomału w klimat
Tak, to blok z PRL-u, nie działa na piętrze klima
Mieszkałem koło burdelu, już lepiej nie przypominaj
Wpadali tam w garniturach, też popić, no i wydymać
Będę prezydentem, suko, będę prezydentem
Nie ujdzie nic na sucho wam, ja będę prezydentem
Będę prezydentem, suko, będę prezydentem
Oooh
Dzwoni do mnie babcia Bronia, pyta, czemu jadę z nimi
Bo wkur— mnie, jak byłem po liceum ledwo w TV (ta)
Propaganda (yeah), zrobili, kurwa, skandal z tego, że młodzież wali wiadra
Sześć lat później Koalicja robi reelsa na Instagram
Z wizerunkiem Nawrockiego, a w tle leci nowy Mata
Nie powiedziałem, że chodzi o niego, grożą wam za to teraz trzy lata (haha)
Wszyscy w szoku: "Jakim cudem młody ma inne poglądy niż tata?" (Tata, niż tata)
Kocham go całym serduchem, ale nie dam się, kurwa, upapiać wam więcej
Ehe (ehe, ehe), yeah (ehe, ehe, ehe)
Dziwko, będę prezydentem, bo tak chcę
Rozkmiń, że mam jeszcze 15 lat (mam jeszcze 15 lat)
Na służbę wojskową i edukację (yeah-yeah, yeah-yeah-yeah)
Suko, będę prezydentem, który złamał każde tabu
Oni złamali przysięgę, niewierni mężowie stanu
Uwierz, że nie będzie gorzej i się zastanów
Że skoro nawet sutener może, to też bym ja mógł
Suko, będę prezydentem, ona mówi: "Zajebisty Bentley", a to Brabus
Za wiele przeszedłem, żeby czekać na autobus
Pachnę świeżo jak arabus, ty pachniesz jak świeży nawóz
Zmieszany z szamą na dowóz (szamą na dowóz, oh)
Kraj podzielony na pół, z jednej orzeł, z drugiej reszka (yeah)
Łączy nas żądza pieniądza, no i myśl antyradziecka
Kiedyś pocisnąłem Jacka, teraz nie pocisnę Leszka (yeah)
Bo teraz pora na Tuska, Koalicja Obywatelska was wyrucha (yeah)
Tak jak was wyruchał PiS
Co ja gadam? Jestem w tym tak samo jak wy, jestem w tym
Obiecanki-cacanki, weź już lepiej zamknij ryj
Znowu ani grosza prawdy, nawet raperzy są bardziej real (yeah)
Będę prezydentem, suko, będę prezydentem
Nie ujdzie nic na sucho wam, ja będę prezydentem
Będę prezydentem, suko, będę prezydentem
Oooh, yeah
Trzech posłów poniżej 30-tki w Sejmie, o chuj chodzi?
Jak oni nie są za starzy, my nie jesteśmy za młodzi
Co wy możecie wiedzieć o problemach pokoleniowych Generacji Z i Alfa?
Oprócz tego, że telefony są złe i trzeba je zabrać (haa)
Oprócz tego, że nie działa nasza komunikacja miejska
Dziecięca psychiatria w miastach też nie dojeżdża
"Cóż szkodzi obiecać", przypadkiem wymsknęła się prawda
I cały kraj znowu dał się nabrać, potrzebna jest moja partia jednak (haa)
2-0-4-0, M.A.T na prezydenta, skurwysynu
Ooo
Ooo