Opis
Wydany: 2026-01-02
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Dammi le vibes, bae, non puoi distrarmi. Chiediti e vai, ehi, dritta sulle stelle.
Tu lasciami in pace, voglio registrare.
Sono unico al mondo, resti replicare. Tu sai mi dissento, aria, non sento freddo, caldo, freddo.
Sbazio, restando fermo, siamo distanti, mare, fumo fa nebbia.
Mi sali le fette, mi sali le fette, mi sali le fette.
E non sarò mai, no mai, no mai, mai come te, mai come loro.
E non sarò mai, no mai, no mai, mai come te, mai come loro.
E non sarò mai, mai come i tuoi o come mi vuoi.
E non sarò mai, mai come te, mai come loro. No mai, chiusi in strada finché siamo nei guai.
Non mi fido di nessuno, tu taci.
Non ho tradito un fratello, no mai, no mai.
Luce e buio finché arriva domani. E non voli se non ti credi le ali.
Non ho tradito un fratello, no mai, no mai.
E se potessi dirti il resto, baby, forse non lo farei lo stesso, dai grandi.
Imparerei a dar peso alle cose meno importanti, così puoi distrarti, yeah.
E sulla via dei lampi, scusa se il cielo ha una porta chiusa, puoi volar da casa tua, che tu. . .
Primavera, notte, natura, hai conosciuto la paura e le hai detto: ora siamo in due, in due. E ti ricordi dei pilastri?
Dicevi che eran sassi, eri solo alle elementari, e tu.
Poi da grande contavi i passi, da qui fino ai disastri o così come li han chiamati, non ci perderemo mai.
No mai, chiusi in strada finché siamo nei guai. Non mi fido di nessuno, tu taci.
Non ho tradito un fratello, no mai, no mai.
Luce e buio finché arriva domani.
E non voli se non ti credi le ali.
Non ho tradito un fratello, no mai, no mai!
Tłumaczenie na język polski
Daj mi wibracje, kochanie, nie możesz mnie rozpraszać. Zadaj sobie pytanie i idź, hej, prosto do gwiazd.
Daj mi spokój, chcę nagrywać.
Jestem wyjątkowy na świecie, wystarczy, że odpowiesz. Wiesz, że się nie zgadzam, powietrze, nie jest mi zimno, gorąco, zimno.
Sbazio, stoi spokojnie, jesteśmy daleko, morze, dym tworzy mgłę.
Solisz mnie plasterki, solisz mnie plasterki, solisz mnie plasterki.
I nigdy nie będę, nie, nigdy, nie, nigdy, nigdy jak ty, nigdy jak oni.
I nigdy nie będę, nie, nigdy, nie, nigdy, nigdy jak ty, nigdy jak oni.
I nigdy, przenigdy nie będę taka jak Twoja i taka, jakiej mnie pragniesz.
I nigdy, nigdy nie będę taki jak ty, nigdy taki jak oni. Nie, nigdy. Zamknięte na ulicy, dopóki mamy kłopoty.
Nie ufam nikomu, ty milcz.
Nie zdradziłem brata, nie, nigdy, nie, nigdy.
Światło i ciemność, aż nadejdzie jutro. A nie latasz, jeśli nie wierzysz, że masz skrzydła.
Nie zdradziłem brata, nie, nigdy, nie, nigdy.
A gdybym mógł powiedzieć ci resztę, kochanie, może i tak bym tego nie zrobił, daj spokój.
Nauczyłbym się przywiązywać wagę do mniej ważnych rzeczy, żebyś mógł się odwrócić, tak.
A na ścieżce błyskawicy, przepraszam, jeśli niebo ma zamknięte drzwi, możesz wylecieć ze swojego domu, to ty. . .
Wiosna, noc, przyroda, znaliście strach i mówiliście mu: teraz jest nas dwóch, jest nas dwóch. A pamiętacie filary?
Mówiłeś, że to kamienie, byłeś dopiero w podstawówce i ty.
Potem, kiedy dorosłeś, liczyłeś kroki, odtąd aż do katastrof, czy jakkolwiek to nazywano, nigdy się nie zgubimy.
Nie, nigdy. Zamknięte na ulicy, dopóki mamy kłopoty. Nie ufam nikomu, ty milcz.
Nie zdradziłem brata, nie, nigdy, nie, nigdy.
Światło i ciemność, aż nadejdzie jutro.
A nie latasz, jeśli nie wierzysz, że masz skrzydła.
Nie zdradziłem brata, nie, nigdy, nie, nigdy!