Oryginał
Muchas veces con mi cora jugaron, la verdad no sé por qué me dejé.
Pero ahora las cosas ya cambiaron, porque siempre hay una última vez.
Ahora manejo de noche con los vidrios abajo, escuchando pa' ver si hay un party en algún lado.
Si me van a dar licor, que no sea trago caro, prefiero uno de Biti y si -no hay, de Menguaro. -¡Rico!
Uh, que se prenda la fiesta, invita al vecino así no se molesta.
Ya tengo la cuenta abierta, solo pide, no importa cuánto cuesta. ¿Dónde están que no los veo? No, no, no.
¿Dónde están que no los -veo? -Y que la fiesta no se acabe, eh.
Si suena el bajo de la disco, no se sale, eh.
Tantas botellas que en la mesa ya no caben, eh.
DJ, que explote la bocina, no le baje, no, no, no le baje, no, -no, no. -¿Dónde están que no los veo? No, no, no.
¿Dónde están que no los veo? No, no, no. ¿Dónde están que no los veo?
No, no, no. ¿Dónde están que no los veo? ¡Yo! Aló, ¿cómo no?
Esta fiesta ahorita se prendió. Si me canso, yo te traigo un clon.
No me pierdo este parrandón, tú sabes, ahora estamos conectando, todos los vecinos están llegando.
Tengo una prieta que me está mirando, pero muchos perros le están ladrando, guau.
Y que la fiesta no se acabe, eh. Si suena el bajo de la disco, no se sale, eh.
Tantas botellas que en la mesa ya no caben, eh.
DJ, que explote la bocina, no -le baje, no, no, no le baje, no, no, no. -¿Dónde están que no los veo?
No, no, no. ¿Dónde están que no los veo? No, no, no.
¿Dónde están que no los veo? No, no, no. ¿Dónde están que no los veo? ¡Oye!
Está suelto, que se caiga. Si tiene miedo, que no salga. Sigue, ponte de espalda.
Baila, baila, baila. Party pa' los buenos, party pa' los malos.
El que tenga que lo rote, ¿pa' qué malo? Pa' mí solo cerveza si trago malo.
Invítame, que yo no le -salgo caro. -¿Dónde están que no los veo? No, no, no.
¿Dónde están que no los veo?
No, no, no. ¿Dónde están que no los veo? No, no, no.
¿Dónde están, tan, tan, tan, tan? Y que la fiesta no se acabe, eh. Si suena el bajo de la disco, no se sale, eh.
Tantas botellas que en la mesa ya no caben, eh.
DJ, que explote la bocina, no -le baje, no, no, no le baje, no, no, no. -¿Dónde están que no los veo?
No, no, no. ¿Dónde están que no los veo? No, no, no.
¿Dónde están que no los veo? No, no, no. ¿Dónde están que no los veo? ¡Oye! Yo, aló.
It's Toki Town, baby. Get ready for this. ¡Eh!
Dímelo, Tom.
¡Eh, yo!
Yo, ¡eh!
Tłumaczenie na język polski
Wiele razy igrali z moim sercem, prawdę mówiąc, nie wiem, dlaczego odszedłem.
Ale teraz wszystko się zmieniło, bo zawsze jest ten ostatni raz.
Teraz jeżdżę nocą z opuszczonymi szybami i nasłuchuję, czy nie jest gdzieś impreza.
Jeśli dadzą mi trunek, niech to nie będzie drogi trunek, wolę taki od Biti, a jeśli nie ma, to od Menguaro. -Bogaty!
No to rozkręćmy imprezę, zaproś sąsiada, żeby się nie denerwował.
Konto mam już otwarte, wystarczy zamówić, nie ma znaczenia, ile to będzie kosztować. Gdzie oni są, że ich nie widzę? Nie, nie, nie.
Gdzie oni są, że ich nie widzę? -I nie pozwól, żeby impreza się skończyła, huh.
Jeśli bas w dyskotece gra, to nie wychodzi, co.
Tyle butelek, że nie mieszczą się już na stole, co.
DJ, niech klakson eksploduje, nie ściszaj go, nie, nie, nie ściszaj, nie, -nie, nie. -Gdzie oni są, że ich nie widzę? Nie, nie, nie.
Gdzie oni są, że ich nie widzę? Nie, nie, nie. Gdzie oni są, że ich nie widzę?
Nie, nie, nie. Gdzie oni są, że ich nie widzę? I! Cześć, jak mogłeś nie?
Ta impreza właśnie się przyjęła. Jeśli się zmęczę, przyniosę ci klona.
Nie tęsknię za tą imprezą, wiesz, teraz się łączymy, przyjeżdżają wszyscy sąsiedzi.
Mam małą dziewczynkę, która na mnie patrzy, ale wiele psów na nią szczeka, wow.
I nie pozwól, żeby impreza się skończyła, huh. Jeśli bas w dyskotece gra, to nie wychodzi, co.
Tyle butelek, że nie mieszczą się już na stole, co.
DJ, niech klakson eksploduje, nie ściszaj go, nie, nie, nie ściszaj, nie, nie, nie. -Gdzie oni są, że ich nie widzę?
Nie, nie, nie. Gdzie oni są, że ich nie widzę? Nie, nie, nie.
Gdzie oni są, że ich nie widzę? Nie, nie, nie. Gdzie oni są, że ich nie widzę? Hej!
Jest luźno, niech opadnie. Jeśli się boisz, nie wychodź. No dalej, połóż się na plecach.
Tańcz, tańcz, tańcz. Partia na dobre, impreza na złe.
Ktokolwiek musi to obracać, dlaczego jest źle? Dla mnie tylko piwo, jeśli źle wypiję.
Zaproś mnie, nie będę drogi. -Gdzie oni są, że ich nie widzę? Nie, nie, nie.
Gdzie oni są, że ich nie widzę?
Nie, nie, nie. Gdzie oni są, że ich nie widzę? Nie, nie, nie.
Gdzie oni są, tak, tak, tak, tak? I nie pozwól, żeby impreza się skończyła, huh. Jeśli bas w dyskotece gra, to nie wychodzi, co.
Tyle butelek, że nie mieszczą się już na stole, co.
DJ, niech klakson eksploduje, nie ściszaj go, nie, nie, nie ściszaj, nie, nie, nie. -Gdzie oni są, że ich nie widzę?
Nie, nie, nie. Gdzie oni są, że ich nie widzę? Nie, nie, nie.
Gdzie oni są, że ich nie widzę? Nie, nie, nie. Gdzie oni są, że ich nie widzę? Hej! Ja, cześć.
To miasto Toki, kochanie. Przygotuj się na to. Hej!
Powiedz mi, Tomku.
Hej ja!
Ja, hej!