Inne utwory od Adèle & Robin
Opis
Powiązany wykonawca: Adèle i Robin
Autor tekstów i kompozytor: Adèle Couvert
Autor tekstów i kompozytor: Robin Douady
Autor tekstu: Kobalt
Producent: Léo Chatelier
Inżynier miksowania, inżynier masteringu: Damien Bolo
Inżynier miksowania, inżynier masteringu: Spectrum Studio
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Le jour se lève, je l'ai pas vu venir sur une nuit qui ne veut pas finir.
J'veux pas m'enfuir, pas m'endormir.
J'compte plus les heures, j'suis sur répondeur, j'ai la tête ailleurs.
Je pars avec les gens qu'j'ai rencontrés. Chacun se suit comme si l'autre savait où aller.
Soir d'été, on était tous perdus à marcher dans la rue, voie sans issue.
J'suis l'inconnu à qui t'as parlé, mais t'en souviens-tu?
On s'était croisés, on avait un peu bu, on s'est dévoilés. J'recommencerais, j'recommencerais bien.
Le lendemain, toi, tu m'oublies déjà.
Cinq heures du mat', j'suis pas rentrée chez moi, j'y arrive pas.
J'évite mes draps, j'ai rien de mieux à faire quand je suis seule sur Terre. Décalage horaire.
J'attraperai mes souvenirs de toi, imaginer quelqu'un que tu n'es pas.
J'oublierai ton nom, ton rire et ton visage. Il faudra bien qu'on tourne la page.
Seulement de passage.
J'suis l'inconnu à qui t'as parlé, mais t'en souviens-tu?
On s'était croisés, on avait un peu bu, on s'est dévoilés. J'recommencerais, j'recommencerais bien.
J'suis l'inconnu à qui t'as parlé, mais t'en souviens-tu?
On s'était croisés, on avait un peu bu, on s'est dévoilés. J'recommencerais, j'recommencerais bien.
Je m'évapore souvent quand l'ennui me guette, je me mélange aux gens.
J'serai toujours l'inconnu qui reste pas, à qui t'as parlé.
Mais t'en souviens-tu?
On s'était croisés, on avait un peu bu, on s'est dévoilés. J'recommencerais, j'recommencerais bien.
J'suis l'inconnu à qui t'as parlé, mais t'en souviens-tu?
On s'était croisés, on avait un peu bu, on s'est dévoilés. J'recommencerais, j'recommencerais bien.
Tłumaczenie na język polski
Dzień wstaje, nie spodziewałem się, że nadejdzie noc, która się nie skończy.
Nie chcę uciekać, nie chcę zasypiać.
Nie liczę już godzin, jestem na sekretarce, myślami jestem gdzie indziej.
Wychodzę z ludźmi, których poznałem. Wszyscy podążają za sobą, jakby drugi wiedział, dokąd iść.
Letni wieczór, wszyscy zgubiliśmy się idąc ulicą, w ślepy zaułek.
Jestem nieznajomym, z którym rozmawiałeś, ale czy pamiętasz?
Przecięliśmy ścieżki, trochę wypiliśmy, ujawniliśmy się. Zacząłbym od nowa, zacząłbym od nowa.
Następnego dnia już o mnie zapomniałeś.
Piąta rano, nie wróciłem do domu, nie dam rady.
Unikam pościeli, nie mam nic lepszego do roboty, kiedy jestem sam na Ziemi. Różnica czasu.
Zabiorę wspomnienia o Tobie, wyobraź sobie kogoś, kim nie jesteś.
Zapomnę twoje imię, twój śmiech i twoją twarz. Będziemy musieli przewrócić stronę.
Tylko przejazdem.
Jestem nieznajomym, z którym rozmawiałeś, ale czy pamiętasz?
Przecięliśmy ścieżki, trochę wypiliśmy, ujawniliśmy się. Zacząłbym od nowa, zacząłbym od nowa.
Jestem nieznajomym, z którym rozmawiałeś, ale czy pamiętasz?
Przecięliśmy ścieżki, trochę wypiliśmy, ujawniliśmy się. Zacząłbym od nowa, zacząłbym od nowa.
Często znikam gdy grozi mi nuda, mieszam się z ludźmi.
Zawsze będę tym nieznajomym, który nie zostaje, z którym rozmawiałeś.
Ale czy pamiętasz?
Przecięliśmy ścieżki, trochę wypiliśmy, ujawniliśmy się. Zacząłbym od nowa, zacząłbym od nowa.
Jestem nieznajomym, z którym rozmawiałeś, ale czy pamiętasz?
Przecięliśmy ścieżki, trochę wypiliśmy, ujawniliśmy się. Zacząłbym od nowa, zacząłbym od nowa.