Inne utwory od Adèle & Robin
Opis
Powiązany wykonawca: Adèle i Robin
Kompozytor, autor tekstów: Adèle Couvert
Kompozytor, autor tekstów: Robin Douady
Autor tekstu: Kobalt
Inżynier miksowania, producent: Nicolas D'Avell
Producent: Marc Le Goff
Producent: Yvan Guillemette
Inżynier masteringu: Alex Gopher
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Le jour se lève, je l'ai pas vu venir.
Sur une nuit qui ne veut pas finir, j'veux pas m'enfuir, pas m'endormir.
J'compte plus les heures, j'suis sur répondeur, j'ai la tête ailleurs.
Je pars avec les gens qu'j'ai rencontrés.
Chacun se suit comme si l'autre savait où aller.
Soir d'été, on était tous perdus à marcher dans la rue.
Voie sans issue.
J'suis l'inconnu à qui t'as parlé, mais t'en souviens-tu? On s'était croisés.
On avait un peu bu, on s'était voilés.
J'recommencerais, j'recommencerais. Le lendemain, toi, tu m'oublies déjà.
Cinq heures du mat', j'suis pas rentré chez moi, j'y arrive pas.
J'évite mes draps, j'ai rien de mieux à faire quand je suis seul sur Terre. Décalage horaire.
J'attraperai mes souvenirs de toi, imaginer quelqu'un que tu n'es pas.
J'oublierai ton nom, ton rire et ton visage. Il faudra bien qu'on tourne la page.
Seulement de passage.
J'suis l'inconnu à qui t'as parlé, mais t'en souviens-tu? On s'était croisés. On avait un peu bu, on s'était voilés.
J'recommencerais, j'recommencerais.
J'suis l'inconnu à qui t'as parlé, mais t'en souviens-tu? On s'était croisés.
On avait un peu bu, on s'était voilés. J'recommencerais bien, j'recommencerais bien.
Je m'évapore souvent.
Quand l'ennui me guette, je me mélange aux gens.
J'serai toujours l'inconnu qui reste pas, à qui t'as parlé, mais t'en souviens-tu? On s'était croisés.
On avait un peu bu, on s'était voilés. J'recommencerais, j'recommencerais bien.
J'suis l'inconnu à qui t'as parlé, mais t'en souviens-tu?
On s'était croisés. On avait un peu bu, on s'était voilés.
J'recommencerais bien, j'recommencerais bien.
Tłumaczenie na język polski
Dzień wstał, nie spodziewałem się, że nadejdzie.
W noc, która nie chce się skończyć, nie chcę uciekać, nie chcę zasnąć.
Nie liczę już godzin, jestem na sekretarce, myślami jestem gdzie indziej.
Wychodzę z ludźmi, których poznałem.
Wszyscy podążają za sobą, jakby drugi wiedział, dokąd iść.
Letni wieczór, wszyscy zgubiliśmy się, spacerując po ulicy.
Ślepy zaułek.
Jestem nieznajomym, z którym rozmawiałeś, ale czy pamiętasz? Nasze ścieżki się skrzyżowały.
Trochę wypiliśmy, zasłoniliśmy się.
Zacząłbym od nowa, zacząłbym od nowa. Następnego dnia już o mnie zapomniałeś.
Piąta rano, nie wróciłem do domu, nie dam rady.
Unikam pościeli, nie mam nic lepszego do roboty, kiedy jestem sam na Ziemi. Różnica czasu.
Zabiorę wspomnienia o Tobie, wyobraź sobie kogoś, kim nie jesteś.
Zapomnę twoje imię, twój śmiech i twoją twarz. Będziemy musieli przewrócić stronę.
Tylko przejazdem.
Jestem nieznajomym, z którym rozmawiałeś, ale czy pamiętasz? Nasze ścieżki się skrzyżowały. Trochę wypiliśmy, zasłoniliśmy się.
Zacząłbym od nowa, zacząłbym od nowa.
Jestem nieznajomym, z którym rozmawiałeś, ale czy pamiętasz? Nasze ścieżki się skrzyżowały.
Trochę wypiliśmy, zasłoniliśmy się. Zrobiłbym to jeszcze raz, zrobiłbym to jeszcze raz.
Często znikam.
Kiedy grozi mi nuda, mieszam się z ludźmi.
Zawsze będę tym nieznajomym, który nie zostaje, z którym rozmawiałeś, ale czy pamiętasz? Nasze ścieżki się skrzyżowały.
Trochę wypiliśmy, zasłoniliśmy się. Zacząłbym od nowa, zacząłbym od nowa.
Jestem nieznajomym, z którym rozmawiałeś, ale czy pamiętasz?
Nasze ścieżki się skrzyżowały. Trochę wypiliśmy, zasłoniliśmy się.
Zrobiłbym to jeszcze raz, zrobiłbym to jeszcze raz.