Inne utwory od AOUR
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Alo, alo, alo, alo, alo, alo, pițdo, sună banii!
Alo, alo, alo, alo, alo, alo, pițdo, sună banii!
Mamă, ce dinamică, dau din cap dinamită, îmi sparg nasu' ceramică, da' pe la noi se practică, că eu mă mint de pe față și n-am buton de panică.
Funny money fac statusu', mi se pare funny că trag la turcă, bade, fă!
Te rog, Doamne, iartă-mă c-am făcut păcatele, iertați, încă se repetă. Disrespectful bipolar, respectfully tripolar.
Am atâtea nume pe toc, ar zici că sunt dicționar.
Și strigă: bani pe masă, vin pachetele!
N-ai ce să cauți la noi înarie. Dau o dată și mă iau cu altele.
Totul deodată, niciodată. Ajung acasă, dezbrac de la ghete, se pune pe masă.
Mm, mm, mm, ce are picior la faete. Pițde bete, se vede că le-i sete.
Tragem pe nas energii de la stele. Sexul de trezire, nu bem cafele.
Vor prietene să vină și ele și dau în ele cum dă la campionat Pele. Dau din picioare alert, fug după bani alert.
Dacă dau, nu schimb, după bani alert. Dacă fac, nu zic, după fac call back.
Dacă par, nu simt, clară marfă în bag. Dacă lar nu simt, trage marfă în piept.
Dacă am o zi, s-o fac în tandem. Ca s-o fac altfel o s-o fac la fel. Go, go, go, go, go, go, go.
Anywhere I'm go. Go, go, go, go, go, go, go. Anywhere I'm go.
Go, go, go, go, go, go, go. Anywhere I'm go.
Go, go, go, go, go, go.
Anywhere I'm go!
Și strigă: bani pe masă, vin pachetele.
N-ai ce să cauți la noi înarie. Dau o dată și mă iau cu altele.
Totul deodată, niciodată. Bani pe masă, vin pachetele.
N-ai ce să cauți la noi înarie. Dau o dată și mă iau cu altele.
Totul deodată, niciodată.
Tłumaczenie na język polski
Witaj, witaj, witaj, witaj, witaj, witaj, kochanie, pieniądze dzwonią!
Witaj, witaj, witaj, witaj, witaj, witaj, kochanie, pieniądze dzwonią!
Mamo, co za dynamika, kręcę głową jak dynamit, łamię sobie ceramiczny nos, tak, tu jest to praktykowane, że kłamię sobie w twarz i nie mam przycisku paniki.
Śmieszne pieniądze, robię status, wydaje się zabawne, że strzelam do Turka, bade, zrób to!
Proszę, Boże, przebacz mi grzechy, które popełniłem, przebacz mi, one wciąż się powtarzają. Bez szacunku dwubiegunowy, z szacunkiem trójbiegunowy.
Mam na pięcie tyle imion, że można by powiedzieć, że jestem słownikiem.
I krzyczy: pieniądze na stół, paczki idą!
Nie masz u nas czego szukać. Daję raz i zabieram innym.
Wszystko na raz, nigdy. Wracam do domu, zdejmuję buty, kładę je na stole.
Mm, mm, mm, co jest nie tak z dziewczynami. Są pijani, widać, że są spragnieni.
Czerpiemy energię z gwiazd. Budząc się seksem, nie pijemy kawy.
Chcą, żeby ich dziewczyny też przyjechały, a ja ich uderzyłem, tak jak Pele robi to na mistrzostwach. Jestem czujny, gonię za alertem pieniężnym.
Jeśli daję, nie wymieniam, po powiadomieniu o pieniądzach. Jeśli tak, nie mówię, a potem oddzwonię.
Jeśli patrzą, nie czują, opróżniają towar z torby. Jeśli tego nie poczuję, wciąga ładunek do skrzyni.
Jeśli mam dzień, zrobię to w tandemie. Aby zrobić to inaczej, zrobię to w ten sam sposób. Idź, idź, idź, idź, idź, idź, idź.
Gdziekolwiek idę. Idź, idź, idź, idź, idź, idź, idź. Gdziekolwiek idę.
Idź, idź, idź, idź, idź, idź, idź. Gdziekolwiek idę.
Idź, idź, idź, idź, idź, idź.
Gdziekolwiek pójdę!
I krzyczy: pieniądze na stół, paczki idą.
Nie masz u nas czego szukać. Daję raz i zabieram innym.
Wszystko na raz, nigdy. Pieniądze na stole, paczki idą.
Nie masz u nas czego szukać. Daję raz i zabieram innym.
Wszystko na raz, nigdy.