Inne utwory od Profeat
Inne utwory od Zincboy
Opis
Wokal: Profeat
Producent: Zincboy
Programista: Zincboy
Autor tekstu: Filip Marut
Kompozytor: Sebastian Matyjasek
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Jestem tutaj prawie codziennie.
Jest to dla mnie najpiękniejsze miejsce na świecie, ale jest to także miejsce, yyy, z którym związany jestem pracą.
Typ mi rzuca takim vibem, to jak mam nie wziąć?
Podjeżdża pociąg z hajsem, to jak mam nie wsiąść? Robię to, co najlepiej potrafię, to wiem na pewno.
Coś w końcu siada, więc ja wstaję. No days off. Jadę dalej jak ziomalę z kolejką.
On ją uwielbia, my szamy, to jem zawsze z kolendrą.
Rozprawiamy nad tematem z koleżką. Przegaduję sprawy z adwokatem w tym czasie. Sprawdź kolejność.
Się dzielę bułą z bratem. Był zawsze ze mną. Małe grono, mało afer, większy payroll.
Ci, co plują jadem, tu nie wpełzną. Przereptuję im łeb nowym najkiem. Nie ufam wężom.
Piję zieloną herbatę, dodałem grejpfruta, kawę i kostki lodu. Jest dosyć ciepło.
Nie robimy dzisiaj grilla, ale coś się przypiekło.
Zwalnia tempo, wizja nabiera więcej sensu. Nabieram rozpędu. Nie mam czasu na pizzę.
Muszę się trochę najeść strachu przed każdą ważną decyzją, ale jak zmieniać, to wszystko.
Jak zajebać, to milion nas. Powiedział, że życie jest dziwką. Czas je wyrżnąć.
Letni deszcz nam odświeżył powietrze jak paproć. Ciepły sierpień w mieście z palmą.
Ona wyszła z takim wdziękiem, że się zrobiło parno. Chyba se wyjdę na patio.
Wie pan, jak się dyskutuje, to czasem, taki był dawniej obyczaj zwłaszcza, nie dochodzi się do żadnego wniosku, bo jest tyle samo racji za, co przeciw.
Często tak jest, jak mądrzy ludzie dyskutują.
Mądrzy, że, że trudno dojść do. . .